Liczba postów: 1 400
Liczba wątków: 10
Dołączył: Lis 2017
Reputacja:
17
(04-10-2018, 12:07)Pluszak napisał(a): Po odbiorze koperty z wynikiem rezonansu z sekretariatu szpitala, pobiegliśmy jeszcze na oddział laryngologiczny poszukać lekarki u której miały być wyniki na boreliozę. Okazało się że borelioza ujemna ale chciałam pokazać jej jeszcze wynik rezonansu, aby spojrzała czy wszystko ok .... Byłyśmy w gabinecie z córką, powiedziała że widziała już rezonans, ze musimy znaleźć dobrego neurologa ....ze stwardnienie rozsiane to rozpoznanie na całe życie ..Ona myślała ze już wiemy a my właśnie się dowiedziałyśmy.. Nawet nie pamiętam dokładnie co jeszcze mówiła, wyszłam z gabinetu minęłam czekającego na nas męża, nie mogłam mówić.. na korytarzu zaczełam płakać . Przestraszonemu mężowi córka powiedziała " to stwardnienie rozsiane "... Staliśmy tak w trójkę obejmując się i płacząc.. Teraz myślę że musieliśmy nieźle przestraszyć rodziców małych pacjentów na laryngologii Dziękuje wam za wsparcie.. Masakra. Czytam i płacze. Przypomniał mi się dzień kiedy pojechałam do neurologa i na skierowaniu na rezonans było rozpoznanie. Oj nie mogłam nic powiedzieć. Jakbym miała jabłko w gardle. Teraz, po roku czasu mogę powiedzieć że to co jest wypisane w internecie w wielu kwestiach jest pisane z ogromnym przerostem. Czytajac to wszystko widzialam siebie od razu na wózku. Musicie dać córce ogromne oparcie i nie pokazać że się lamiecie. Tak jak wszyscy pisali z sm da sie normalnie żyć. Czasami trochę trzeba zmienić swoje przyzwyczajenie, ale to na pewno wyjdzie na zdrowie.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Liczba postów: 6
Liczba wątków: 1
Dołączył: Wrz 2018
Reputacja:
0
Przepraszam was że tak dozuje wiadomości ale niestety emocje są zbyt silne, nawet przy pisaniu o tym....Jestem na emocjonalnej huśtawce a muszę "trzymać twarz" dla córki... Zapewniam, że czytam wasze posty (nawet po dwa razy) ale nie zawsze jestem w stanie pisać... Dziękuje za cenne info w sprawie leczenia, czekamy na ostateczną diagnozę aby zacząć jak najszybciej najlepsze leczenie. Już na pierwszej wizycie wspomniałam ordynatorce o tecfiderze ale ona najpierw stwierdziła że jest leczenie drugiej linii a następnie że tylko dla dorosłych. Wiedziałam że to nie prawda bo już wcześniej znalazłam nowe kryteria leczenia z nfz. Powiedziała nam że będzie to prawdopodobnie avonex albo rebif, naciskając na bezpieczeństwo interferonu w stosunku do niewiadomych długofalowych skutków brania tecfidery (mam nadzieje że poprawnie piszę nazwy z pamięci). Na tamten dzień przekonała nas ale dziś jesteśmy praktycznie pewni ze nie chcemy się zgodzić na interferony...
Liczba postów: 132
Liczba wątków: 18
Dołączył: Sty 2018
Reputacja:
0
(04-10-2018, 15:15)hela napisał(a): Ma 15 lat, za rok może już być w programie (tec może być bodajże od 16-tego roku życia podawana), zadzwonić i zapytać nie zaszkodzi, ostatnio widziałam tam chłopaka tak na oko góra 17-cie lat.
Tec od 1 stycznia jest od 12 rż, moja córka ma 14 i ją bierze
Liczba postów: 2 097
Liczba wątków: 3
Dołączył: Gru 2017
Reputacja:
28
(04-10-2018, 17:22)Pluszak napisał(a): Przepraszam was że tak dozuje wiadomości ale niestety emocje są zbyt silne, nawet przy pisaniu o tym....Jestem na emocjonalnej huśtawce a muszę "trzymać twarz" dla córki... Zapewniam, że czytam wasze posty (nawet po dwa razy) ale nie zawsze jestem w stanie pisać... Dziękuje za cenne info w sprawie leczenia, czekamy na ostateczną diagnozę aby zacząć jak najszybciej najlepsze leczenie. Już na pierwszej wizycie wspomniałam ordynatorce o tecfiderze ale ona najpierw stwierdziła że jest leczenie drugiej linii a następnie że tylko dla dorosłych. Wiedziałam że to nie prawda bo już wcześniej znalazłam nowe kryteria leczenia z nfz. Powiedziała nam że będzie to prawdopodobnie avonex albo rebif, naciskając na bezpieczeństwo interferonu w stosunku do niewiadomych długofalowych skutków brania tecfidery (mam nadzieje że poprawnie piszę nazwy z pamięci). Na tamten dzień przekonała nas ale dziś jesteśmy praktycznie pewni ze nie chcemy się zgodzić na interferony...
Zawsze możecie poszukać innego lekarza. Nie wiem jak stanowią przepisy odnośnie wieku córki- (mam na mysli jakie leki mogą brać tak młode osoby)ale szukajcie pomocy u kogoś innego jak pani ordynator zaproponuje wam leczenie które wam rodzicom nie odpowiada.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Liczba postów: 132
Liczba wątków: 18
Dołączył: Sty 2018
Reputacja:
0
(04-10-2018, 17:22)Pluszak napisał(a): Przepraszam was że tak dozuje wiadomości ale niestety emocje są zbyt silne, nawet przy pisaniu o tym....Jestem na emocjonalnej huśtawce a muszę "trzymać twarz" dla córki... Zapewniam, że czytam wasze posty (nawet po dwa razy) ale nie zawsze jestem w stanie pisać... Dziękuje za cenne info w sprawie leczenia, czekamy na ostateczną diagnozę aby zacząć jak najszybciej najlepsze leczenie. Już na pierwszej wizycie wspomniałam ordynatorce o tecfiderze ale ona najpierw stwierdziła że jest leczenie drugiej linii a następnie że tylko dla dorosłych. Wiedziałam że to nie prawda bo już wcześniej znalazłam nowe kryteria leczenia z nfz. Powiedziała nam że będzie to prawdopodobnie avonex albo rebif, naciskając na bezpieczeństwo interferonu w stosunku do niewiadomych długofalowych skutków brania tecfidery (mam nadzieje że poprawnie piszę nazwy z pamięci). Na tamten dzień przekonała nas ale dziś jesteśmy praktycznie pewni ze nie chcemy się zgodzić na interferony...
Hej , dzwoń jak będziesz potrzebowała o każdej porze
Liczba postów: 613
Liczba wątków: 15
Dołączył: Kwi 2018
Reputacja:
30
Interferonów na prawdę nie warto brać: mała wydajność, skutki uboczne w postaci objawów grypopodobnych i - przede wszystkim - STANÓW DEPRESYJNYCH (w połączeniu z diagnozą i huśtawką hormonalną nastolatków!!!)
Liczba postów: 3 965
Liczba wątków: 39
Dołączył: Lut 2017
Reputacja:
42
Tec jest obecnie najskuteczniejszym lekiem w I linii leczenia, nie rozumiem dlaczego p.ordynator chce dać córce interferony, na szczęście nie ma rejonizacji i córka może się leczyć gdzie chcecie. Napewno będzie się tez lepiej czuła bez śladów po zastrzykach, w końcu to jednak dorastająca dziewczyna.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Liczba postów: 6
Liczba wątków: 1
Dołączył: Wrz 2018
Reputacja:
0
04-10-2018, 19:24
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-10-2018, 19:29 przez Pluszak.)
(04-10-2018, 17:30)WorkBorg napisał(a): Interferonów na prawdę nie warto brać: mała wydajność, skutki uboczne w postaci objawów grypopodobnych i - przede wszystkim - STANÓW DEPRESYJNYCH (w połączeniu z diagnozą i huśtawką hormonalną nastolatków!!!) Niepokoi mnie właśnie ta depresyjność interferonu ponieważ córka miewa czasami takie stany melancholii ....Zamierzam wydrukować wyniki badań które potwierdzają ponad dwukrotnie większa skuteczność tecfidery nad interferonem 1a, może ją przekonamy..
Na pewno dużym ułatwieniem było by leczenie na miejscu.., jeżeli ktoś ma wiedzę o możliwości leczenia tecfiderą dziecka we Wrocławiu, proszę o info.
(04-10-2018, 17:29)agula napisał(a): (04-10-2018, 17:22)Pluszak napisał(a): Przepraszam was że tak dozuje wiadomości ale niestety emocje są zbyt silne, nawet przy pisaniu o tym....Jestem na emocjonalnej huśtawce a muszę "trzymać twarz" dla córki... Zapewniam, że czytam wasze posty (nawet po dwa razy) ale nie zawsze jestem w stanie pisać... Dziękuje za cenne info w sprawie leczenia, czekamy na ostateczną diagnozę aby zacząć jak najszybciej najlepsze leczenie. Już na pierwszej wizycie wspomniałam ordynatorce o tecfiderze ale ona najpierw stwierdziła że jest leczenie drugiej linii a następnie że tylko dla dorosłych. Wiedziałam że to nie prawda bo już wcześniej znalazłam nowe kryteria leczenia z nfz. Powiedziała nam że będzie to prawdopodobnie avonex albo rebif, naciskając na bezpieczeństwo interferonu w stosunku do niewiadomych długofalowych skutków brania tecfidery (mam nadzieje że poprawnie piszę nazwy z pamięci). Na tamten dzień przekonała nas ale dziś jesteśmy praktycznie pewni ze nie chcemy się zgodzić na interferony...
Hej , dzwoń jak będziesz potrzebowała o każdej porze Agula dziękuje, otworzyłaś nam oczy na interferon i będziemy walczyć o tecfiderę
Liczba postów: 3 965
Liczba wątków: 39
Dołączył: Lut 2017
Reputacja:
42
Nie chcesz spróbować w Katowicach? Wszyscy nowi pacjenci dostają tecfidere, ostatnio ktoś tu pisał że dostał do tec ponesimod, lek zwiększający jej skuteczność.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Liczba postów: 613
Liczba wątków: 15
Dołączył: Kwi 2018
Reputacja:
30
Generalnie, interferonom powinniśmy powiedzieć "do widzenia", bo są o wiele lepsze i lepiej tolerowane terapie.
Z Copaxonem podobnie (chociaż tutaj z wyjątkiem kobiet w ciąży). Ale, to już zbaczam z tematu.
Dawajcie znać jak tam u was!
|