18-12-2024, 08:16
Dzień dobry jestem chory na sm już 18 lat jestem czynny zawodowo ale coraz ciężej mi jest pracować mam pytanie jaka grupę niepełnosprawności mogę dostać i czy mogę pracować w pracy chronionej w wszystkich zawodach
|
Praca z orzeczeniem o niepełnosprawności
|
|
18-12-2024, 08:16
Dzień dobry jestem chory na sm już 18 lat jestem czynny zawodowo ale coraz ciężej mi jest pracować mam pytanie jaka grupę niepełnosprawności mogę dostać i czy mogę pracować w pracy chronionej w wszystkich zawodach
18-12-2024, 10:08
Opowiem swoje doświadczenia. Grupa niepełnosprawności zależy od objawów, lekarza orzecznika i moim zdaniem miejscowości w jakiej chce się uzyskać orzeczenie. Ja walczyłam o umiarkowany, ale trochę nie miałam szans. Słyszałam że od EDSS 3,5 jest szansa otrzymać stopień umiarkowany, ja tyle nie mam. Ta skala jest średnio miarodajna, bo mogę przejść bez odpoczynku 1000 m, ale w porównaniu z przeszłością to jest znaczne pogorszenie. Odpoczynek był dopiero potrzebny wieczorem po całym dniu chodzenia. Pomimo mojej niskiej skali EDSS widzę znaczną różnicę w porównaniu do osób zdrowych, ale za dobrze sobie radzę na wyższy stopień niepełnosprawności. Podsumowując i tak warto składać dokumenty, bo nie masz obowiązku zgłaszać tego w pracy jak nie masz ochoty, a jak jest się zatrudnionym od dłuższego czasu i są rozsądni ludzie to można zgłosić i jakieś tam benefity są. Nie w każdej firmie pracują buraki, które od razu wyślą Cię na badania, bo według nich nie nadajesz się już do pracy.
I teraz trochę osobistych przeżyć związanych z poszukiwaniem nowej pracy i odważnym przyznawaniu się do choroby (nie mówiłam o orzeczeniu w stopniu lekkim). Nikt nie pałał do mnie entuzjazmem, nie dostałam oferty pracy. Pracodawcy nie są zbyt przyzwyczajeni do takich wyznań. No i ja poszukiwałam pracy w laboratorium, więc nie wiem jak w innych miejscach na to patrzą. Z jakiegoś powodu lubią przyjmować do ochrony ludzi z orzeczeniami, ale różnie się mają do respektowania potrzeb - doświadczenia mojego ojca. Wydaje mi się, że w państwowych firmach może być łatwiej się dostać, bo mają klauzulę, że osoby z niepełnosprawnością z takimi samymi kompetencjami mają pierwszeństwo. Zatrudniłam się w takiej pracy, jak jeszcze nie miałam diagnozy, więc ja tego nie odczułam, ale wiem że przyjęli osobę niedosłyszącą. Teraz parę słów ode mnie o traktowaniu ludzi w takim miejscu. Najczęściej państwowa praca wiąże się z niskimi zarobkami, często są tam ludzie z poprzedniej epoki i tak traktują innych, a ta kobieta niedosłysząca w wieku po 40-stce była trochę traktowana jak dziecko, bo niepełnosprawna. Raczej nie miałam tam dobrych wspomnień, ale to było jedno miejsce pracy, to było laboratorium. Raczej mam złe wspomnienia. Co na pewno nie znaczy, że tak jest wszędzie. Natomiast o miejscach pracy chronionej niestety nie mam doświadczeń ani wiedzy, żeby się odnieść do tego tematu.
18-12-2024, 22:33
Ja złożyłem wniosek i dostałem umiarkowany stopień. Pracę zmieniałem akurat, gdy dostałem orzeczenie i nowy pracodawca wiedział o tym i o mojej chorobie. Podszedł do tego normalnie i traktowany też jestem normalnie. W teorii przysługuje mi 7 godzinny dzień pracy, ale nie korzystam z tego, bo praca mi się podoba. W przyszłym roku będzie mi przysługiwał też dodatkowy urlop. Myślę, że dużo zależy od charakteru pracy i szefa. Ja chyba trafiłem nieźle, bo szef spoko człowiek (młodszy ode mnie), a do pracy chodzę z przyjemnością, choć momentami do najlżejszych nie należy (odbudowa zabytkowych aut).
18-12-2024, 23:54
Ja pracuję w budżetówce. Nie mam żadnych problemów z innym traktowaniem z powodu choroby albo orzeczenia o st. umiarkowanym, który dostałem w tym roku. Oczywiście zdarzają się przypadki, jak np mój były już dyrektor, który na osoby z niepełnosprawnością patrzył z obrzydzeniem ale nie przejmowałem się tym. A dyrka już nie ma bo zwolniony :-)
Jeśli chodzi o przestrzeganie prawa, to w budżetówce bardzo zwracają na to uwagę. Ja pracuję 7h ale po skończonej pracy i tak siedzę dodatkową godzinę, bo raz że czekam na pociąg a dwa to kocham to co robię więc zostanie dłużej, szczególnie z własnej woli, to przyjemność. Co do zarobków to faktycznie, zarabiam miej więcej połowę tego, co mógłbym dostać w korporacji. A może i jeszcze mniej, gdybym w korpo postanowił zrobić sobie wyścig szczurów. Tylko po co? Pracowałem kiedyś i już nie zamierzam. Zarabiam wystarczająco, by starczyło mi na moje potrzeby. A w korpo to tylko stres i pędzenie nie wiadomo za czym. |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|