Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Leczenie rzutów w dobie koronawirusa
#1
Hej jak wygląda u was leczenie rzutów w dobie koronowirusa? Jedziecie normalnie do szpitala na solu?
Odpowiedz
#2
(21-09-2020, 19:25)poziomka napisał(a): Hej jak wygląda u was leczenie rzutów w dobie koronowirusa? Jedziecie normalnie do szpitala na solu?

Tak, bylam na solu w szpitalu w czerwcu i we wrześniu.
Odpowiedz
#3
(21-09-2020, 19:25)poziomka napisał(a): Hej jak wygląda u was leczenie rzutów w dobie koronowirusa? Jedziecie normalnie do szpitala na solu?
Mnie lekarka chciała położyć na 3 dni, ale wynegocjowałam, żebym mogła przyjmować Solu w domu. Pielęgniarka założyła mi wenflon, wykupiliśmy Solu w aptece, mój mąż został błyskawicznie przeszkolony, jak podpinać kroplówki i przepłukiwać wenflon i przez kolejne 3 dni dzielnie to wykonywał, z wyjęciem wenflonu włącznie. Ale myślę, że lekarka zgodziła się na to, ponieważ zna nas już od wielu lat. Nie sądzę, żeby poszła na to z kimś nowo zdiagnozowanym.
Odpowiedz
#4
(22-09-2020, 07:40)Olaa napisał(a):
(21-09-2020, 19:25)poziomka napisał(a): Hej jak wygląda u was leczenie rzutów w dobie koronowirusa? Jedziecie normalnie do szpitala na solu?

Tak, bylam na solu w szpitalu w czerwcu i we wrześniu.

a miałaś robione testy na koronowirusa tuż przed przyjęciem?
Odpowiedz
#5
(22-09-2020, 18:56)poziomka napisał(a): a miałaś robione testy na koronowirusa tuż przed przyjęciem?

Nie miałam, ani teraz ani w czerwcu.Tylko zwykła standardowa ankieta na Izbie Przyjęć, czyli czy ma się kaszel/duszności, czy miało się kontakt z zarażonym itp.
Odpowiedz
#6
Miałam rzut na przełomie lipca i sierpnia, pobyt w szpitalu prawie nie różnił się od poprzednich (leżałam na oddziale przez 5 dni, przyjechałam na SOR ze skierowaniem od neurologa z z Lux Medu). Jedyną różnicą było mierzenie temperatury i wywiad epidemiologiczny (ankieta dotycząca koronawirusa) przed przyjęciem. Poza tym był duże ograniczenia dotyczące odwiedzin, ale ja i tak nie lubię gdy ktoś ogląda mnie w szpitalu, więc nie stanowiło to problemu.
Odpowiedz
#7
dzięki za odpowiedzi. Pytałam, bo miałam rzut i zastanawiałam się, czy zgłosić się do mojego neurologa w obawie przed obowiązkową hospitalizacją na solu. Jednak rzut okazał się lekki (lekki niedowład nogi, bardziej ręki, lekki oczopląs i zatykanie i piszczenie w uszach) i dostałam sterydy do domu w największej dawce 64. Można się dogadać, zwłaszcza, że teraz w każdym szpitalu mamy "ognisko koronowirusa". Za tydzień mam się zameldować telefonicznie i powiedzieć jak tam.
Odpowiedz
#8
świeżo jestem po krótkim pobycie w szpitalu i podaniu Solu. byłam 3 dni. pierwszego dnia zrobiono mi test na covid i umieszczono w izolatce. po wyniku testu przeszłam na salę ogólną. do szpitala nikogo nie wpuszczają z zewnątrz, więc cisza i spokój Uśmiech na neurologii wszyscy pacjenci mieli wykonane testy.
Odpowiedz
#9
Kilka dni temu wyszłam ze szpitala, po przyjęciu test na koronawirusa i doba w izolatce w oczekiwaniu na wynik. Poźniej leżałam już na normalnej saliOczko
Odpowiedz
#10
A ja byłam w szpitalu, zbadali mnie i potwierdzili że to rzut i że kwalifikuje się na solu. Nie przyjęli mnie bo mają tylko 1 łóżko i jutro rano mam dzwonić do ordynatora i będę miała ustalony termin. Możliwe, że jutro tam wrócę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości