Hejka, tez się nad tym ostatnio ciągle zastanawiam. Dopadło mnie zapalenie nerek i pęcherza, nie wiadomo skąd, ale zanim zrobilo sie poważnie to czulam tak jak Ty, że musze tak chwilę docisnąć, bo mialam wrażenie że nie oproznia sie do końca. Ja nidgy wcześniej nie mialam problemow z pecherzem, odkąd przypałetał sie mój pierwszy rzut to odczuwam go jakoś tak inaczej. Podczas wspomnianego rzutu ja nie bylam w stanie oproznic pęcherza, pęcherz byl napełniony na full bo po zalozeniu cewnika zeszło 700ml moczu. Od tamtej pory jestem przewrazliwiona na tym punkcie trochę. Pozdrawiam