Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
rzut w czasie ciąży
#1
Ostrzeżenie 
Pomocy! czy ktoś miał podobną sytuację? choruję na sm już 9 lat, od momentu diagnozy i rozpoczęcia leczenia (ostatnio brałam tecfidere), moja choroba była w uśpieniu. Na czas ciąży musiałam odstawić leki, teraz jestem w 2 trymestrze i dopadł mnie straszny rzut Smutny  okroponie boli mnie bark i ramię, nie śpię już 3 noc, do tego niedowład prawej ręki i jeszcze coraz słabsza prawa noga... już mi psychika niestety siada..nie wiem co robić, czy w ciaży można brać sterydy, jak to wpłynie na dziecko, z drugiej strony kiedyś te sterydy zupełnie mi nie pomogły, więc nie wiem czy jest wogóle sens..i jeszcze ta epidemia..jestem załamana ;( nie chcę być niepełnosprawna, nawet nie będę mogła wziąć na ręce swojego dziecka Smutny  i jeszcze pewnie ono odczuwa wszystkie moje emocje.. nie wiem dlaczego lekarz nie zaproponował mi innych leków podczas ciąży, myślałam że nic nie można zażywać..
Odpowiedz
#2
Hejka. Sama nic nie mozesz raczej zrobić, zgłaszałaś sprawę do neurologa? On powinien wiedzieć co robić, pozdrawiam serdecznie i życzę dużo sił. Serce
Odpowiedz
#3
(17-07-2021, 16:38)JMonika79 napisał(a): Hejka. Sama nic nie mozesz raczej zrobić,  zgłaszałaś sprawę do neurologa? On powinien wiedzieć co robić, pozdrawiam serdecznie i życzę dużo sił. Serce

Dzięki, neurologa mam w poniedziałek jednego i we wtorek drugiego, szukam tylko kogoś kto miał podobną sytuację, żebym wiedziała czy np sterydy nie zaszkodziły dziecku,czy jest sens wogole cokolwiek robić
Odpowiedz
#4
Hejka. Jak sie czujesz? Co powiedzial lekarz? Pozdrawiam serdecznie!
Odpowiedz
#5
(20-07-2021, 00:20)JMonika79 napisał(a): Hejka. Jak sie czujesz? Co powiedzial lekarz?  Pozdrawiam serdecznie!
Hej kiepsko,lekarz przepisał doustne sterydy,idę jutro jeszcze do drugiej lekarki,zobaczę co ona powie..miałaś tak kiedyś że sterydy wcale Ci nie pomagają czy ja jestem jedynym przypadkiem?najgorsze że jak mówię lekarzom że na mnie te sterydy nie działają to mi nie wierzą..
Odpowiedz
#6
Hej, myslalam ze tylko ja jeszcze nie śpię Oczko
Miałam, podczas drugiego rzutu, przyelam 5 dawek solu i zero porprawy, bylo nawet gorzej. Samopoczucie do bani, ból trudny do ogarnięcia itede. Żałowałam, że to w ogóle wzięłam. Ale widzisz, ja polecialam takim skrótem myślowym, bo skoro sterydy pomogly mi bardzo szybko podaczas piewszego rzutu ( o wiele cięższego niz drugi) to założyłam że bedzie tak samo... niestety nie bylo. Ale podczas rozmowy z lekarzem to on wyjaśnił mi, że tu nie chodzi o natychmiastowe poprawienie samopoczucia i powrotu do sprawnosci sprzed rzutu, ale o jak najszybsze wygaszenie stanu zapalnego który sieje spustoszenie i zatrzymanie calego procesu destrukcji, bo poprawa samopoczucia i powrót do formy to kwestia czasu tylko, bo większość rzutów sie wycofuje, ale trzeba jak najszybciej zatrzymać pogłębianie i niszczacy tryb. Ja o chorobie dowiedziałam sie mając juz 3 dzieci wiec sytuacja troszkę inna niz Twoja, co wcale nie znaczy że Twoja gorsza Uśmiech Sciskam!
Odpowiedz
#7
(20-07-2021, 00:47)JMonika79 napisał(a): Hej, myslalam ze tylko ja jeszcze nie śpię  Oczko
Miałam,  podczas drugiego rzutu, przyelam 5 dawek solu i zero porprawy,  bylo nawet gorzej. Samopoczucie do bani, ból trudny do ogarnięcia itede. Żałowałam,  że to w ogóle wzięłam.  Ale widzisz, ja polecialam takim skrótem myślowym,  bo skoro sterydy pomogly mi bardzo szybko podaczas piewszego rzutu  ( o wiele cięższego niz drugi) to założyłam że bedzie tak samo... niestety nie bylo. Ale podczas rozmowy z lekarzem to on wyjaśnił mi, że tu nie chodzi o natychmiastowe poprawienie samopoczucia i powrotu do sprawnosci sprzed rzutu, ale o jak najszybsze wygaszenie stanu zapalnego który sieje spustoszenie i zatrzymanie calego procesu destrukcji, bo poprawa samopoczucia i powrót do formy to kwestia czasu tylko, bo większość rzutów sie wycofuje, ale trzeba jak najszybciej zatrzymać pogłębianie i niszczacy tryb. Ja o chorobie dowiedziałam sie mając juz 3 dzieci wiec sytuacja troszkę inna niz Twoja, co wcale nie znaczy że  Twoja gorsza Uśmiech Sciskam!

Niestety ból i ogromne swędzenie ręki i barku nie dają mi spać już od tygodnia..dobrej nocy
Odpowiedz
#8
(20-07-2021, 01:01)aga7 napisał(a):
(20-07-2021, 00:47)JMonika79 napisał(a): Hej, myslalam ze tylko ja jeszcze nie śpię  Oczko
Miałam,  podczas drugiego rzutu, przyelam 5 dawek solu i zero porprawy,  bylo nawet gorzej. Samopoczucie do bani, ból trudny do ogarnięcia itede. Żałowałam,  że to w ogóle wzięłam.  Ale widzisz, ja polecialam takim skrótem myślowym,  bo skoro sterydy pomogly mi bardzo szybko podaczas piewszego rzutu  ( o wiele cięższego niz drugi) to założyłam że bedzie tak samo... niestety nie bylo. Ale podczas rozmowy z lekarzem to on wyjaśnił mi, że tu nie chodzi o natychmiastowe poprawienie samopoczucia i powrotu do sprawnosci sprzed rzutu, ale o jak najszybsze wygaszenie stanu zapalnego który sieje spustoszenie i zatrzymanie calego procesu destrukcji, bo poprawa samopoczucia i powrót do formy to kwestia czasu tylko, bo większość rzutów sie wycofuje, ale trzeba jak najszybciej zatrzymać pogłębianie i niszczacy tryb. Ja o chorobie dowiedziałam sie mając juz 3 dzieci wiec sytuacja troszkę inna niz Twoja, co wcale nie znaczy że  Twoja gorsza Uśmiech Sciskam!

Niestety ból i ogromne swędzenie ręki i barku nie dają mi spać już od tygodnia..dobrej nocy

Kurcze, no ja miałam raz tylko wlewy solu które totalnie mi nie pomogły, dochodzenie do siebie trwało jakieś pół roku..za to fatalnie się po nich czułam, miałam okropne bóle żołądka i zgage, wtedy powiedziałam sobie że nigdy więcej..inne rzuty próbowali wyleczyć sterydami doustnymi z tym samym mizernym skutkiem..więc myślę sobie że skoro mi to nie pomaga tylko wręcz szkodzi to jaki jest sens brania?szczególnie że już i tak męczą mnie ciążowe dolegliwości, poza tym nie mam pewności czy to nie zaszkodzi dziecku, nie mówiąc już o tym że stracę odporność ktora już i tak jest mała a na covid19 się nie szczepilam..czytałam że sterydy nie wpływają na przebieg choroby,stopień niepełnosprawności, ich zadaniem jest tylko skrócić czas trwania rzutu który i tak samoistnie kiedyś minie. A Ty długo chorujesz?jak się czujesz,zazywasz jakieś leki?można wiedzieć ile masz lat? Uśmiech pozdrawiam serdecznie!
Odpowiedz
#9
Hej, rzut bez sterydu minie ale bedzie to trwalo o wiele dluzej i część objawow moze w ogole sie nie wycofać, jesli jednak sie tego stanu zapalnego nie zatrzyma. Sterydy w tabletkach działają slabiej i wolniej z tego co wiem, ale być moze w ciąży to najlepsze rozwiązanie? Co poradził Ci drugi lekarz?
Ja oficjalną diagnozę otrzymałam w styczniu 2019, choć podejrzewam że choruję znacznie dluzej. W zasadzie od 2010 roku ( w sierpniu 2009 urodzilam bliźnięta) ciągle cos bylo źle, biegalam po lekarzach, robilam rozmaite badania, wyniki wychodzily ok, w koncu samo mi mijało i odpuszczałam.

Mam 42 lata teraz, leczę sie Tecfiderą, czuję sie dobrze, mam czasem jakies słabsze dni ale ogólnie nie jest źle Uśmiech z smsowych objawów najbardziej dokucza mi mrowienie w nogach i czasem taka sztywność kończyn. No i czasem oko mi nie działa haha , na szczęście to oko zawsze wraca do normy po krotszej /dłuższej chwili/ czasem caly dzień ale zawsze odpuszcza póki co Oczko
Odpowiedz
#10
(20-07-2021, 22:43)JMonika79 napisał(a): Hej, rzut bez sterydu  minie ale bedzie  to trwalo o wiele dluzej i część objawow moze w ogole sie nie wycofać,  jesli jednak sie tego stanu zapalnego nie zatrzyma.  Sterydy w tabletkach działają slabiej i wolniej z tego co wiem, ale być moze w ciąży to najlepsze rozwiązanie?  Co poradził Ci drugi lekarz?
Ja oficjalną diagnozę otrzymałam w styczniu 2019, choć podejrzewam że choruję znacznie dluzej. W zasadzie od 2010 roku  ( w sierpniu 2009 urodzilam bliźnięta) ciągle cos bylo źle, biegalam po lekarzach, robilam rozmaite badania, wyniki wychodzily ok, w koncu samo mi mijało i odpuszczałam.

Mam 42 lata teraz, leczę sie Tecfiderą, czuję sie dobrze, mam czasem jakies słabsze dni ale ogólnie nie jest źle Uśmiech z smsowych objawów najbardziej dokucza mi mrowienie  w nogach i czasem taka sztywność kończyn.  No i czasem oko mi nie działa haha , na szczęście to oko zawsze wraca do normy po krotszej /dłuższej chwili/ czasem caly dzień  ale zawsze odpuszcza póki co Oczko

Druga lekarka, ta u której się lecze, stwierdziła uwaga,że to nie rzut tylko jakieś zapalenie nerwu barkowego czy jakoś tak, zalecila tylko fizjoterapie i wizytę kontrolną za tydzień..mogło by być z tym barkiem tylko dlaczego noga jest słabsza?ona też się nad tym zastanawiala..
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości