15-08-2022, 10:36
No i w końcu musiało paść to pytanie ...
Przy ostatniej wizycie zgłosiłam lekarce, że sikam na raty. Dała mi skierowanie na rezonans odcinka piersiowego (oczywiście no to sobie jeszcze poczekam - na cito wrzesień
). Teraz nie czuję parcia na pęcherz jedynie ból brzucha i trochę mdłości. Podobnie z oddawaniem kału (nie mogę się "naprężyć). Z tym drugim nie przyznałam się lekarce.
Czy ktoś tak miał?
Przy ostatniej wizycie zgłosiłam lekarce, że sikam na raty. Dała mi skierowanie na rezonans odcinka piersiowego (oczywiście no to sobie jeszcze poczekam - na cito wrzesień
). Teraz nie czuję parcia na pęcherz jedynie ból brzucha i trochę mdłości. Podobnie z oddawaniem kału (nie mogę się "naprężyć). Z tym drugim nie przyznałam się lekarce.Czy ktoś tak miał?



.. mam parę książek np Dr Wahls i dla mnie lekarka która sama opracowała dietę jest dużym autorytetem i co najważniejsze zatrzymała chorobę.. mam też Jacka Sulfaty.. także zdiagnozowane SM. Ja odrzuciłam wiele produktów głównie tych z plastikowych pudełek z długą data przydatności... Kiedyś jadłam dziennie owsianki i bułkę z ziarnami ( przed zachorowaniem ) i wszędzie było mleko. Ale ile osób tyle opinii. Najważniejsze że Tobie służy