Liczba postów: 53
Liczba wątków: 4
Dołączył: Paż 2022
Reputacja:
0
Nie mam siły pisać o przyczynach i powodach decyzji ale mam prośbę do osób które to przeszły w ostatnim czasie - napiszcie jak to wygląda, czy potrzebuję adwokata, jak wogole zacząć.
Nie mam siły walczyć o małżeństwo, o rodzinę i o siebie...
Nie mam siły na nic a moje małżeństwo to dziecinada i 20 straconych lat.
Liczba postów: 1 130
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
21
Edi, współczuję, choć nie musiałam przez to przechodzić, w tym roku minie nam 40 lat po ślubie. Żal mi wszystkich ludzi, którzy nagle zdają sobie sprawę, że gdzieś umknęły im lata, które powinny mijać w szczęściu. Z drugiej strony wyznaję zasadę, że jak mi coś nie pasuje to trzeba to zostawić i zacząć nowy rozdział życia. Zakończ to na swoich warunkach. Na pewno zacznij od adwokata, on poprowadzi Cię dalej.
Przytulam
Liczba postów: 124
Liczba wątków: 5
Dołączył: Gru 2021
Reputacja:
2
Ja jestem już w trakcie, jest czasem ciężko: rozwód i diagnoza to duże obciążenie psychiczne. Obecnie czekam na apelację (złożył ja mąż  ).
Musisz być silna dla siebie i dla dzieci.
Na sprawie alimentacyjnej sama pisałam pozew. Tutaj to raczej trzeba oszacować potrzeby dzieci i to i tak musisz zrobić sama, nawet jesli masz adwokata.
Moja sprawa rozwodowa była zainicjowana przez mnie i postanowiłam powalczyć, ale miałam już rozdzielczość majątkowa (notarialnie) i przyznane alimenty. Przy tej sprawie adwokat jest bardzo pomocny. Ale druki pozwów są przy każdym sądzie rejonowym (możesz wziąć z tego do którego należysz).
Jeśli dogadasz się z partnerem to szybciej będzie bez orzekania o winie, ale mniej ugrasz.
Sprawa, gdzie małżonkowie udowadniają winę trwa dłużej, jest stresująca , ale czasem niezbędna jeśli nie da się inaczej. Moja ciągnie się od 2019r. Z utęskniemiem czekam końca, bo to zycie trochę w zawieszeniu.
Liczba postów: 547
Liczba wątków: 11
Dołączył: Wrz 2018
Reputacja:
15
Jeśli cię stać to proponuję adwokata, Yasmina dobrze gada. A jak nie to pisz na priv, pomogę bo większość mojego rozwodu przeprowadzałem sam.
Liczba postów: 53
Liczba wątków: 4
Dołączył: Paż 2022
Reputacja:
0
W tym właśnie problem, że nie stać mnie kompletnie na adwokata.
Chciałabym za porozumieniem, ale "on" nie chce się zgodzić. Nie chce w ogóle rozwodu bo żyje teraz jak wolny ptak.
Nie stać mnie bo to ja mam na głowie prawie wszystkie wydatki związane z domem i dziećmi i wszystkie obowiązki.
Szalę jednak przewazylo jego podejście do moich problemów zdrowotnych - nic go to nie interesuje, żadnej pomocy ani minimalnych chęci pomocy. Nawet za podwózkę na badania muszę mu płacić.
Paranoja
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Ja pierdziele, ale gość. Tu to konkeczny adwokat, żeby gada wydoic na maksa i żeby jeszcze na Ciebie musiał alimenty placic. Tobie się stopa zyciowa pogorszy, więc jego psim obowiązkiem jest placic.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 53
Liczba wątków: 4
Dołączył: Paż 2022
Reputacja:
0
(08-01-2023, 17:38)Akinom napisał(a): Ja pierdziele, ale gość. Tu to konkeczny adwokat, żeby gada wydoic na maksa i żeby jeszcze na Ciebie musiał alimenty placic. Tobie się stopa zyciowa pogorszy, więc jego psim obowiązkiem jest placic. To jemu się pogorszy stopa życiowa. Ja pracuję na umowę. On na czarno. Żadnych potwierdzonych dochodów. Co sobie zarobi to jego bo nawet nie mogę sprawdzić ile zarobił. Wikt i opierunek gratis. Alimenty zobaczę jak mi fundusz wypłaci. Zero wkładu w dom od lat - bo dom mój.
Daj na dzieci - masz 500 plus.
Daj na ortodontę na syna - nie uzgodniłam przed wizytą.
Sama rozumiesz, że pożycie małżeńskie w takiej sytuacji to nie realne więc dochodzi jeszcze hasło związane z dziwkami.
Długo by pisać ale prawda jest taka, że wstyd mi, że pozwalam sobie na takie zachowanie, że utrzymuję pozory normalnej rodziny ale moje dzieci patrzą na taką małą patologię i już widzę negatywne efekty.
Jestem winna tego że na to pozwoliłam i chcę to zakończyć.
Czas nie jest dla mnie dobry ale lepszy nie będzie.
Tylko nie wiem jak to zacząć żeby wszystko szybko zakończyć.
Liczba postów: 854
Liczba wątków: 1
Dołączył: Paż 2021
Reputacja:
10
Edi ja bym na Twoim miejscu na początku zmieniła klucze do domu żeby już nie miał wstępu. Serio
Liczba postów: 124
Liczba wątków: 5
Dołączył: Gru 2021
Reputacja:
2
(08-01-2023, 22:00)Edi244 napisał(a): (08-01-2023, 17:38)Akinom napisał(a): Ja pierdziele, ale gość. Tu to konkeczny adwokat, żeby gada wydoic na maksa i żeby jeszcze na Ciebie musiał alimenty placic. Tobie się stopa zyciowa pogorszy, więc jego psim obowiązkiem jest placic. To jemu się pogorszy stopa życiowa. Ja pracuję na umowę. On na czarno. Żadnych potwierdzonych dochodów. Co sobie zarobi to jego bo nawet nie mogę sprawdzić ile zarobił. Wikt i opierunek gratis. Alimenty zobaczę jak mi fundusz wypłaci. Zero wkładu w dom od lat - bo dom mój.
Daj na dzieci - masz 500 plus.
Daj na ortodontę na syna - nie uzgodniłam przed wizytą.
Sama rozumiesz, że pożycie małżeńskie w takiej sytuacji to nie realne więc dochodzi jeszcze hasło związane z dziwkami.
Długo by pisać ale prawda jest taka, że wstyd mi, że pozwalam sobie na takie zachowanie, że utrzymuję pozory normalnej rodziny ale moje dzieci patrzą na taką małą patologię i już widzę negatywne efekty.
Jestem winna tego że na to pozwoliłam i chcę to zakończyć.
Czas nie jest dla mnie dobry ale lepszy nie będzie.
Tylko nie wiem jak to zacząć żeby wszystko szybko zakończyć. Ja miałam podobnie.
Możesz zacząć od pozwu o alimenty. Można starać sie , o czym póżniej sie dowiedziałam na alimenty dla rodziny, ale po kolei.
Sąd bierze możliwości zarobkowe gościa, nie jego faktyczne dochody. W ogóle sądu nie obchodzi, że ktoś nie chce płacić - jego dzieci - musi płacić.
Sprawa alimentacyjna będzie dużo szybciej niż sprawa rozwodowa i nic nie kosztuje. jedyne co musisz zrobić to policzyć wydatki na dzieci i najlepiej je udokumentować. Zawsze lepiej mieć kasę na dzieci na początek.
Liczba postów: 1 399
Liczba wątków: 10
Dołączył: Lis 2017
Reputacja:
17
09-01-2023, 07:23
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-01-2023, 07:24 przez Bubka.)
(08-01-2023, 22:00)Edi244 napisał(a): (08-01-2023, 17:38)Akinom napisał(a): Ja pierdziele, ale gość. Tu to konkeczny adwokat, żeby gada wydoic na maksa i żeby jeszcze na Ciebie musiał alimenty placic. Tobie się stopa zyciowa pogorszy, więc jego psim obowiązkiem jest placic. To jemu się pogorszy stopa życiowa. Ja pracuję na umowę. On na czarno. Żadnych potwierdzonych dochodów. Co sobie zarobi to jego bo nawet nie mogę sprawdzić ile zarobił. Wikt i opierunek gratis. Alimenty zobaczę jak mi fundusz wypłaci. Zero wkładu w dom od lat - bo dom mój.
Daj na dzieci - masz 500 plus.
Daj na ortodontę na syna - nie uzgodniłam przed wizytą.
Sama rozumiesz, że pożycie małżeńskie w takiej sytuacji to nie realne więc dochodzi jeszcze hasło związane z dziwkami.
Długo by pisać ale prawda jest taka, że wstyd mi, że pozwalam sobie na takie zachowanie, że utrzymuję pozory normalnej rodziny ale moje dzieci patrzą na taką małą patologię i już widzę negatywne efekty.
Jestem winna tego że na to pozwoliłam i chcę to zakończyć.
Czas nie jest dla mnie dobry ale lepszy nie będzie.
Tylko nie wiem jak to zacząć żeby wszystko szybko zakończyć.
Edi nie jesteś winna, nie możesz się obarczać winą. Jesteś dzielną kobietą, bierzesz sprawy w swoje ręce i walczysz o swoje dzieci. Czas zawsze jest nieodpowiedni, zawsze sobie tak wmawiamy, ale zrobiłaś już krok w stronę normalności i pomyśl sobie, że za jakiś czas będzie już tylko lepiej. Może zobacz czy u Ciebie w mieście albo w Twojej okolicy nie ma jakiś darmowych porad albo jakiejś pomocy. Nie wiem jak to jest z rozwodami, bo nie mam nawet ślubu, ale śledzę Twój wątek i trzymam za Ciebie mocno kciuki.
Smarrito za Ciebie też trzymam kciuki - strasznie długo trwa Twój rozwód.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
|