Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tectifera..wasza opinia?
#31
(12-05-2023, 09:52)Akinom napisał(a): Na watrobe biorę essentiale forte (jak bylo bardzo zle to dwa razy dziennie, teraz już raz) i ostropest plamisty rano, do śniadania. Wcześniej brałam heparegen, ale kiepsko dzialal.

Aaa, przestalam pozerac jablka.

Dziękuję za info Oczko
Odpowiedz
#32
Hejo. Macie jakis pomysł aby zminimalizować efekt uboczny tecfidery. Czerwona twarz, dekold ręce. W pracy ciągle się mnie pytają co mi się stało  Zawstydzony
Odpowiedz
#33
Oj na to to nie ma mocnych. Mialo po jakimś czasie się nie pojawiac, siodmy rok mija a piekne flesze jak byly tak sa.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#34
(20-02-2024, 15:10)Akinom napisał(a): Oj na to to nie ma mocnych. Mialo po jakimś czasie się nie pojawiac, siodmy rok mija a piekne flesze jak byly tak sa.

Mam dokładnie tak samo.
Odpowiedz
#35
(20-02-2024, 18:59)marcepanka napisał(a):
(20-02-2024, 15:10)Akinom napisał(a): Oj na to to nie ma mocnych. Mialo po jakimś czasie się nie pojawiac, siodmy rok mija a piekne flesze jak byly tak sa.

Mam dokładnie tak samo.

U mnie nie wychodzi tak codziennie, natomiast jak wyjdzie to wyglądam jak burak ( mam tak raz na dwa tygodnie)
Odpowiedz
#36
Codziennie to też nie. Ja nie znam dnia ani godziny.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#37
U mnie jest podobnie jak u "stałych użytkowników" tecfidery, ale te flashe nasilają się u mnie po nabiale.
Tylko czasami pojawiają się po innym jedzeniu.
Odpowiedz
#38
Ja w sumie jestem nabialowa, ale jakoś nie zwróciłam uwagi, żeby to się dzialo po nabiale. Po prostu, siedzę sobie a tu nagle ogień i wszystko swędzi.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#39
Ogólnie z uwagi na fakt iż jestem początkująca ( jeżeli rok od diagnozy można nazwać początek) osoba z tą choroba wiele razy zastanawiam się czy jest jakaś szansa aby być dłużej sprawnym....bo w interesie wszystko można znaleźć, różne suche opinie. Natomiast wasza wiedza zdobyta poprzez doświadczenie i będzie najlepsza. Boje się że już za niedługo będę musiała zrezygnować z pracy która wykonuję, że nie będę mogła wsiąść za kierownicę itp. jak myślicie? Wiem że to głównie zależy od osoby itp. ale czy jest możliwość aby z tą choroba być np przynajmniej jeszcze 10 lat sprawnym? Przepraszam jeżeli to pytanie głupio zabrzmi, nie mam nic złego mam nic złego na myśli, tak tylko chciałabym wiedzieć
Odpowiedz
#40
Agula123, w necie piszą różne rzeczy..
Powiem o sobie.
Dostałam dignozę w 2002 roku gdy miałam 22 lata. Teraz mamy 2024, więc mój sm jest ze mną pół zycia.  Zrobiłam prawo jazdy, skończyłam studnia, cały czas pracuję, mam rodzinę. Żyję normalnie, uważam na pewne rzeczy. Postać rzutowo-remisyjna, więc czasami przychodzi rzut i kładę się do szpitala. Wychodzę i żyję dalej Cwaniak Teraz jestem na Kesimpcie. 

Wątek jest o tecfiderze- brałam 3 lata. Flesze pojawiały się jak im się chciało,  bez żadnej regularności Duży uśmiech Nie towarzyszyło im swędzenie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości