Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
SM a prowadzenie auta
#31
Prawko bardzo ważna rzecz !!! Warto robic i uważam ze informacja o chorebie jest zbedna ...
Odpowiedz
#32
Oczywiście że zbędna, jakby była do czegoś potrzeba to by pytaliUśmiech


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
#33
Ja teraz bez auta bym chyba zginęła. Nie doszłabym do pracy z buta chociaż jadę tylko przez miasto.
Odpowiedz
#34
(20-09-2017, 14:21)sloneczko25 napisał(a): Ja teraz bez auta bym chyba zginęła. Nie doszłabym do pracy z buta chociaż jadę tylko przez miasto.

Ja też sobie nie wyobrażam funkcjonowania bez auta. Byłoby ciężko...
Odpowiedz
#35
Ja jak mm rzut to nie jeżdzę bo się nie czuję ta taki wysiłek. A jak wracam do formy to i wracam do prowadzenia autaUśmiech
Odpowiedz
#36
No cóż, ja jeździłam samochodem... widząc podwójnie w trakcie rzutu, kiedy jeszcze nie wiedziałam, że mam SM. Sama sobie gratuluję głupoty, chociaż wiem dobrze, że wtedy nie miałam wyjścia. Nie polecam nikomu.
Odpowiedz
#37
Miriam ja ostatnio mając pznw jechałam sama samochodem do szpitala. Musiałam bo nie miał kto mnie zawieźć...
Odpowiedz
#38
Klaudia ja jak jeszcze nie wiedziałam, że mam PZNW jezdziłam. Ale było lato a ja miałam oko zamglone ale myślałam, że mam okulary porysowane Oczko
Teraz nie wyrobiłabym bez auta zwłazcza, że maż już tak nie wsiada za kierownicę więc w naszym "gospodarstwie" już jestem tylko ja Smutny
Odpowiedz
#39
Sloneczko ja przy pierwszym pznw tez miałam tylko zamglone i nie wiedzialam co to więc też jeździłam. Teraz było niestety gorzej ale nie miałam wyjścia wiec i tak musiałam jechać.
Odpowiedz
#40
Nie powinno się zrezygnować z prowadzenia auto z powodu takiego "że może coś się stać" każdy nawet w 100% zdrowy może ulec nagłemu pogorszeniu zdrowia typu zawał itd. Kocham prowadzić samochód i uważam że jest to moja forma rehabilitacji.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości