Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy to SM?
#81
Też dobrze Oczko .Właśnie o tym mówię,że większość ma gdzieś  pacjentów i najlepiej by było gdyby im d..y nie zawracać Duży uśmiech
Odpowiedz
#82
W moim przypadku to mniejszość, większość od lek tam gdzie się leczę, po okulista u którego byłam prywatnie wykazała daleko idące zrozumienie i nie żałowali czasu, masz jakiegoś pecha do nich chybaUśmiech


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
#83
No u mnie zainteresowanie wykazał tylko gastrolog,a trafilam do niego bo szczypał mnie język.Nawet prosił mnie,żeby przyjść do niego jak już będę miała postawioną diagnozę,bo jestem ciekawym przypadkiem?Reszta wykazała średnie zainteresiwanie,albo wcale.Jedna pani neurolog wręcz nakrzyczała na mnie,że pewnie mi się wydaje,a jak poprosiłam o skierowanie na próbę tężyczkową to mi powiedziała,że mnie podziwia,bo to jest bolesne badanie i że tężyczka jest teraz "modna",więc pewnie chce być modna.No i co ja mam myśleć o takich lekarzach?
Odpowiedz
#84
No masz prawo mieć złe zdanie, ale zobaczysz moze w końcu spotkasz lekarza który się zajmie Tobą jak należyUśmiech


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
#85
Apropo boreliozy to już spotkałam.Neurolog,który zajmuje się leczeniem neuroboreliozy.W końcu mi uwierzyła, w to jakie mam objawy.Mało tego,ona(bo to kobieta) o niektóre rzeczy sama mnie wypytała,m.in.o to czy mam "watę " w głowie,którą faktycznie miałam,a która u niektórych występuje w przypadku boreliozy.Sama mnie zapytała czy jestem często zmęczona i czy gorzej śpie.Faktycznie tak było i nie musiałam jej o tym mówić.
Odpowiedz
#86
(15-02-2018, 19:26)Kasia75 napisał(a): Apropo boreliozy to już spotkałam.Neurolog,który zajmuje się leczeniem neuroboreliozy.W końcu mi uwierzyła, w to jakie mam objawy.Mało tego,ona(bo to kobieta) o niektóre rzeczy sama mnie wypytała,m.in.o to czy mam "watę " w głowie,którą faktycznie miałam,a która u niektórych występuje w przypadku boreliozy.Sama mnie zapytała czy jestem często zmęczona i czy gorzej śpie.Faktycznie tak było i nie musiałam jej o tym mówić.

Kasia co to za lekarz i w jakim mieście?
Odpowiedz
#87
Ja jestem z Łodzi,a lekarz nazywa się Zubiel,pisałam już wcześniej.
Odpowiedz
#88
(14-02-2018, 15:35)Agnieszka napisał(a): Hej dziewczyny

To jeszcze jedno Wam opowiem.... Jak już tak mnie "polubili" lekarze w ubiegłym roku, wszędzie zaglądali i wszędzie coś było nie tak to sobie jeszcze piersi postanowiłam zbadać. Zrobiłam USG i wyszły torbiele wielokomorowe, około cm średnicy, w obu piersiach. Poszłam do gina po skierowanie do onkologa, a pan doktor chirurg onkolog stwierdził, że nie będzie z tym nic robił. Mam przyjść za pół roku i zobaczymy. Ja się pytam co zobaczymy? Na co ja mam czekać? Aż urosną? Czy nie można zrobić zwykłej biopsji i sprawdzić od razu, czy to nie coś złośliwego? Tak się mówi głośno o raku piersi, o profilaktyce, o ułatwieniach w badaniach - i gdzie to wszystko jest? Kiedy mnie będą badać? Jak już się okaże, że to nowotwór?

Przepraszam za emocje, ale jestem wściekła....

Pozdrawiam serdecznie
Aga

Ale torbiele to zmiany łagodne (takie woreczki wypełnione płynem) i jest właciwie niemożliwe, żeby przekształciły się w złośliwe, więc nic się z nimi nie robi, tylko obserwuje. Jeśli okaże się, że się powiększą albo zaczną boleć, to się można zastanawiać. Zwykle zresztą same zanikają. Nie robi im się też biopsji. Postępowanie lekarza jest więc jak najbardziej prawidłowe. To dziwne, że nigdy dotąd nie miałaś torbieli. Ja mam już 40 lat, USG piersi robię sobie regularnie od ok. 20 lat i torbiele miewałam wielokrotnie, potem znikały.
Może narzekajmy na lekarzy dopiero, jak są powody? I tak nam paliwa pewnie niestety nie zabraknie.
Odpowiedz
#89
Belanna ale lwkarze już tak po prostu podchodzą do pacjentów - poniekąd zlewka. Niby tyle się mówi o profilakryce a jak coś się wcześnie wykryje to dla nich inne przychodzą dopiero z więkrzymi guzami. Tak usłyszała koleżanka od onkologa.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości