Liczba postów: 3 962
Liczba wątków: 39
Dołączył: Lut 2017
Reputacja:
42
20-03-2018, 21:10
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-03-2018, 21:11 przez hela.)
Mrówka to są czynniki które mogą wywoływać rzuty, ja zanim wylądowałam w szpitalu z rzutem przed diagnozą miałam jakąś grypodobną infekcje z wysoką gorączką i zawrotami głowy które rodzinny do którego wtedy chodziłam zlał zupełnie
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Liczba postów: 624
Liczba wątków: 12
Dołączył: Maj 2017
Reputacja:
18
(02-11-2017, 09:49)lessero napisał(a): (10-08-2017, 15:28)Miriam napisał(a): A jak to jest u Was? Zauważyliście wyraźnie i jednoznacznie, co wywołuje u Was rzuty? Ile czasu mija od wystąpienia tego czynnika - na przykład infekcji, do objawów rzutu?
Stres.
Jeżeli się solidnie wkurzę, taki autentyczny napad złości - zawroty głowy przychodzą natychmiast.
Mijają kiedy się wyciszę.
No ja właśnie mam podejrzenie, że u mnie dwa rzuty były wywołane silnym stresem, żeby to powiedzieć obrazowo - wkurwem
Liczba postów: 12
Liczba wątków: 1
Dołączył: Sie 2017
Reputacja:
0
(20-03-2018, 21:12)Miriam napisał(a): (02-11-2017, 09:49)lessero napisał(a): (10-08-2017, 15:28)Miriam napisał(a): A jak to jest u Was? Zauważyliście wyraźnie i jednoznacznie, co wywołuje u Was rzuty? Ile czasu mija od wystąpienia tego czynnika - na przykład infekcji, do objawów rzutu?
Stres.
Jeżeli się solidnie wkurzę, taki autentyczny napad złości - zawroty głowy przychodzą natychmiast.
Mijają kiedy się wyciszę.
No ja właśnie mam podejrzenie, że u mnie dwa rzuty były wywołane silnym stresem, żeby to powiedzieć obrazowo - wkurwem 
Ja jestem głęboko przekonana, że mój sm jest spowodowany w całości przez stres. Za każdym razem w szpitalu lądowałam, po silnych sytuacjach stresowych i zawsze jak się denerwuję, to mój organizm daje mi w kość. Co prawda wszyscy neurolodzy, którym o tym mówiłam twierdzą, że to nie ma związku, to ja i tak wiem swoje i widzę, że nie tylko ja
Liczba postów: 3 962
Liczba wątków: 39
Dołączył: Lut 2017
Reputacja:
42
Rzuty są przez stres, ale cały sm to pewnie nie, bardzo dużo ludzi by chorowało, jak to mi raz powiedział mądry okulista to taki czynnik ryzyka
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Liczba postów: 123
Liczba wątków: 2
Dołączył: Mar 2018
Reputacja:
3
Powiem Wam, że według mnie miałam pierwszy rzut już w 2012 roku, był to dla mnie kolejny ciężki i bardzo stresujący rok - kręciło mi się w głowie, że chodząc zataczalam się, dodatkowo arytmia serca, huk w uszach, lekarz rodzinny stwierdził, że to nerwica lekowo- napadowa - coś w tym pewnie też prawdy było, ale Neurolog do której poszłam ,,rozwaliła system" zadając mi pytanie : ,,czy widzi Pani rzeczy, których ja nie widzę?" zgupialam a ona nie pomogła mi nic więcej. Także uważajmy na stres!!!!róbmy cokolwiek, by być na niego odpornymi, bo to on nas niszczy!!!!
Miłej soboty!!! pozdrawiam
Liczba postów: 19
Liczba wątków: 2
Dołączył: Kwi 2018
Reputacja:
0
Można by było sie zgodzić z tym, ze stres podnosi tylko ryzyko, są osoby bardziej narażone na raka, a stres w rozwoju tej choroby pomoże, są tez osoby bardziej narażone na SM. Moje życie nie było jakieś potworne, ale mój charakter... bardzo sie wszystkim i wszystkimi przejmuje, dlatego niestety sytuacji stresowych z górnej polki jest całe mnóstwo, zdarzają mi sie rzuty po stresie. Rzuty po infekcjach tez, ale prawda jest taka, w moim przypadku... stres mnie osłabia przez co łapie infekcje, zadko bo zadko, aaaale ostatnimi czasy multum. Jako ciekawostkę dodam, ze mój pierwszy rzut, trwający pol roku, przeszedł dzieki infekcji^^ lubię tak to nazywać^^
Liczba postów: 19
Liczba wątków: 2
Dołączył: Kwi 2018
Reputacja:
0
Zapomniałam dodać najważniejszy czynnik w moim przypadku, zmęczenie. Kiedy mam bardzo męczący dzien, czy to psychicznie czy fizycznie, ale taki na prawde wyczerpujący, zawsze mi sie cos dzieje, niestety.
Liczba postów: 1 221
Liczba wątków: 6
Dołączył: Kwi 2018
Reputacja:
23
U mnie największym czynnikiem rzutu był silny stres, chyba My z doświadczenia wiemy już takie rzeczy i jak nasze ciało jest powiązane
Liczba postów: 3
Liczba wątków: 0
Dołączył: Maj 2018
Reputacja:
0
A czy ktoś póbował podczas rzutu wypić piwo ? wiem, że wtedy przez myśl nie przechodzi nawet picie, ale mi sie zdarzyło jak jeszcze nie wiedziałam, że to SM i co to rzut. Wtedy pomogło, wiec wyprobowałam już po diagnozie i też pomogło. Poczytałam o chmielu i jego właściwościach i się okazuje, że może pomagać na neurologiczne schorzenia. Jestem ciekawa waszych doświadczeń.
Liczba postów: 3 962
Liczba wątków: 39
Dołączył: Lut 2017
Reputacja:
42
Pomogło bo rzut przeszedł? Czy jak to alko na jakiś czas poczułaś się lepiej? Gdzieś przeczytałam taką opinię jakiegoś chorego na sm że alkohol pomaga mu ja spastkę, tylko ile można pić
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
|