Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
Za 2 tygodnie wracam do pracy. Poszli mi na rękę i będę pracowała tylko na drugie zmiany, ale tylko do września (Iga dostała się do żłobka). Zostałam trochę zdegradowana (w sumie na moją korzyść), teraz będę w sprzedaży, w laboratorium zostaje ten chłopak którego zatrudnili. Dla mnie plus bo nie będę musiała dźwigać i siedzieć w kurzu. Minus to taki, że lubiłam ta prace. Mogłam sobie wyjść na powietrze kiedy chciałam, nikt mnie nie kontrolował. Chciałam iść na zakład to sobie szłam . Teraz będę trochę kontrolowana, zmienił się system i muszę przejść szybkie szkolenie i zapewne koleżanki będą mnie obserwowały. Trudno, takie życie. Zawsze są plusy i minusy. Zobaczymy jak to będzie.

Będę pracowała 6 godzin. Boję się tylko wieczorów. Iga jest nauczona usypiać przy cycu, a cyca nie będzie. Wczoraj próbowaliśmy z butelką, i moim mlekiem, schowałam się do łazienki ale to nic nie dało. Będziemy trenować, a w razie czego to musimy ją przestawić, że będzie chodziła spać później, jak wrócę z pracy czyli ok 21:45.

Boję się ale jestem też szczęśliwa, że wracam. Jakiś to się ułoży. Na dodatek za miesiąc się przeprowadzamy. Już się do tego przygotowuje, przynajmniej ja. Partner na wszystko ma czas.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
O matko wieki mnie tu nie było.
Super Bubka. Powodzenia życzę. Myślę że nowe stanowisko też będzie fajne. No i będziecie mogli podzielić się z partnerem opieka. Mój mąż też ostatnio został z dziećmi i wcielił się w kure domowa i całkiem dobrze mu to poszło Uśmiech.
Dawno mnie tu nie było i na nic nie mam czasu. Trochę miałam przygód po drodze. Dziś znów większy wydatek przez własną nieuwagę. Nie udało się hotelowi pobrać kasy z konta i musiałam dopłacić w rezultacie ponad 3 tys za kolejną rezerwacje - Super :/. Ja mam takie szczęście w życiu że coś czuję że nigdy bogata nie będę. Wiecznie wszędzie muszę dopłacać bo coś źle naklilam eh
Odpowiedz
Bubka to fajnie, jak można wrócić do pracy i jeszcze, jak w dobrych warunkach zapewnili Ci to. Zawsze to jakaś odmiana. Najwazniejsze, że jesteś zadowolona, a Iga na pewno powolutku się przyzwyczai. Na pewno będzie dobrze Uśmiech
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Lusia - hmm...rezerwacja hotelu...czyżby już wakacyjne plany?
-----------------------------------------------------------------------------------
A ja sobie siedzę w domu, koło mnie dwie wilczyce, Tolek/kot/ się najadł i pewnie poszedł na ustawkę Oczko Duży uśmiech  , piję Aperola i oglądam "Bez litości 3". Pan Mąż na wyjeździe. Dziś była taka piękna pogoda, sarny podchodzą mi pod ogrodzenie i mają kompletnie wyrąbane na szczekanie moich psów. Żurawie się drą i jeszcze chwila a dołączą żaby.

Acha, zamarzył mi się zielnik. Zakupiłam wszystko, zrobiłam rozsady, zakwitły i przesadziłam do doniczek. Nigdy więcej! Ręce uwalone, te sadzonki drobniutkie, chude korzonki, pakowałam jak leci do doniczek i teraz już nie wiem co gdzie wyrośnie. Spróbowałam i teraz już wiem...to nie dla mnie! Kupię gotowe sadzonki i też będzie dobrze Duży uśmiech

Nowy sposób wystawiania faktur opanowałam, myślałam, że będzie gorzej.

A w ogóle to mój starszy syn nie tylko, że się oświadczył to jeszcze kupili dom, jakiś nie cały kilometr ode mnie Duży uśmiech 
Przed domem rośnie ogromna magnolia, właśnie kwitnie. Ten dom to efekt kombinowania jak i gdzie zrobić wesele. Po wielu naradach stwierdzili /z moją małą podpowiedzią/, że lepiej najpierw kupić dom z ogromną działką i na niej zrobić wesele Duży uśmiech . A że się dziś częściowo przeprowadzali okazało się, że nie wzięli talerzy...no i matka pożyczyła Duży uśmiech .  Jutro będą pili kawę na tarasie... Adam Ferency kiedyś powiedział, że to nie chodzi o to, żeby rano się napić kawy, ale żeby pić tę kawę patrząc na las...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Lusia, ze smutkiem stwierdzam, że wiele osób wieki tu nie było Smutny
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości