Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
Pisał kiedyś że znika na jakiś czas.

Ja dzisiaj jestem nie do życia. Nie mam mocy. Mogło by chociaż trochę popadać. W środę kulminacjum pogody. Podobno ma być 34 stopnie, a ja muszę jechać do szpitala po odbiór zastrzyków. Roztopie się.
Odpowiedz
ja od rana na sor. nadal czekam i powoli błeee
Odpowiedz
Od rana? Mają chociaż klimę?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
Matko jedyna. To już przesada co się dzieje na tych sorach. Fruu dużo wytrwałości Ci życzę.

Co do czekania... ostatnio sąsiedzi pobili innego sąsiada, którego zabrała karetka do szpitala, a na przyjęcie przez sor czekał ok 10 godzin.
Odpowiedz
(10-06-2019, 17:14)fruu napisał(a): ja od rana na sor. nadal czekam i powoli błeee

Współczuję... ja byłam w piątek tylko 3h, badania na miejscu i do domu.
Przyjęli Cię już na oddział?
Odpowiedz
(10-06-2019, 13:36)hela napisał(a): Pisał że jakiś czas będzie zajęty i go nie będzie. A może po prostu czuł się zamęczony wiecznym odpowiadaniem na pytania.

Szkoda
Odpowiedz
Właśnie trafiłem na oddział w końcu. Przyznaję się szczerze, że w między czasie zaliczyłem "glebę" i przywieźli mnie z poczekalni głębiej na łóżeczku, gdzie w końcu ktoś rozpoczął procedurę.
Sam nie wiem czy to było omdlenie czy ki diabeł ale w głowie mi się kręci i zbiera na wymioty.
Nie wiem też czy będą sterydy czy coś innego. Niestety inna neurolog też nie chciała mi zdradzić co i jak. Powiedziała tylko, że czasami wiedzieć za dużo nie jest dobrze :-(
Odpowiedz
(10-06-2019, 18:40)fruu napisał(a): Powiedziała tylko, że czasami wiedzieć za dużo nie jest dobrze :-(

Ja pierdzielę, brak mi słów.
Odpowiedz
Fruu zdrowia życzę i normalnych lekarzy bo takim tekstem to raczej nie uspokoją Smutny

A ja mialam miłe popołudnie z nadzieją, że bedroneczki przyniosą szczęście Oczko
Odpowiedz
(10-06-2019, 18:40)fruu napisał(a): Właśnie trafiłem na oddział w końcu. Przyznaję się szczerze, że w między czasie zaliczyłem "glebę" i przywieźli mnie z poczekalni głębiej na łóżeczku, gdzie w końcu ktoś rozpoczął procedurę.
Sam nie wiem czy to było omdlenie czy ki diabeł ale w głowie mi się kręci i zbiera na wymioty.
Nie wiem też czy będą sterydy czy coś innego. Niestety inna neurolog też nie chciała mi zdradzić co i jak. Powiedziała tylko, że czasami wiedzieć za dużo nie jest dobrze :-(


Masakra, co za szpital, jakbym siedziała gdzieś tyle czasu w tym upale pewnie też bym zemdlała.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 7 gości