Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Mi covid chyba najbardziej namieszał. Bo tłusto nie jem, smażonego wcale, alkohol sporadycznie i tylko wytrawne, różowe. Słodycze mocno ograniczone, bo wątroba tego nie lubi. I kicha. Tec też swoje robi. Szczerze to mam już trochę dość tego całego programu. Nie pomaga a miesza w organizmie.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Widzę, jak choroba przyspieszyła od mniej więcej czterech, pięciu lat. Akurat jak trafiłam do programu. Lekarz prowadzący cudów nie obiecywał, bo wg. niego już wchodzilam we wtórnie postępujące sm. Nie pomylił się.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Śmocy przybywaj hahaha. to w jakiejś bajce było. A ja dzwonię od rana i abonent niedostępny. Jakoś specjalnie mnie to nie dziwi :-D:-P
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
To się dodzwoniłam, bo sekretarka z wielką łaską poprosiła panią doktor do telefonu. Dowiedziałam się nowości, że tecfidera absolutnie nie wpływa negatywnie na wątrobę. Aż sobie ulotkę przeczytałam po raz kolejny. I dziwnym trafem podrażnienie wątroby to jeden z częstszych objawów ubocznych. Ludzie, kto nas leczy!!! Stanęło na tym, że mam sobie brać essencjele forte. Ja jej mówię, że mniej więcej od roku biorę heparegen, który jest silniejszy, a ta mi na to głupie pytanie zadaje, po co ja to biorę. Normalnie dla przyjemności, bo nic mnie nie boli i nigdy tego nie mówiłam. ŻENADA.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...