Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
(25-12-2023, 23:08)yasmina napisał(a): Dziś rano umarł mój tato.

Yasminko, wyrazy współczucia. Trzymaj się kochana.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
oh ... Smutny Yasmina wyrazy współczucia Smutny
Odpowiedz
Yasmino jak się czujesz ? Mam nadzieję że ten stres Cię nie "dobije" trzymaj się mocno.. ja mojego ojca żegnałam jak miałam zaledwie 19 lat Smutny. Do dziś czuje straszne niezrozumienie dla tej sytuacji...
Esmka odezwij się w końcu do Nas !!
Odpowiedz
wszystkiego najlepszego w Nowym Roku i dużo zdrowia dla nas wszystkich! ❤️

Ja jak co roku bez postanowień noworocznych, ale od 27.12 postanowiłam nie jeść słodyczy/niezdrowych przekąsek (paluszki, chipsy itd.) i mam nadzieję w tym wytrwać a z czasem ewentualnie jeść tylko okazjonalnie Uśmiech
Odpowiedz
Trzymaj się Yasminko
Odpowiedz
(29-12-2023, 23:14)Lusia98 napisał(a): Esmka odezwij się w końcu do Nas !!

Uśmiech
Odpowiedz
E-semka, jaki piękny uśmiech z samego rana :-)
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Właśnie dostałam skierowanie na rezonans. W środku nocy na 20.50. Ich już całkiem drze. Ciekawe jak bym się dostała do szpitala przy założeniu, ze nie mamy samochodu. Już nie mówię, że do Wrocławia to mam 60 km.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
(29-12-2023, 23:14)Lusia98 napisał(a): Yasmino jak się czujesz ? Mam nadzieję że ten stres Cię nie "dobije" trzymaj się mocno..
Kochane, dziękuję za wyrazy współczucia.

Lusia - w ogóle się nie czuję, straciłam rodziców w ciągu 3 m-cy, nie wiem czy można się na to przygotować. 
Bardzo źle sypiam, chyba trochę sm mnie sponiewierało, bo ręce mam strasznie przeczulone i wczoraj po raz pierwszy "skakała" mi lewa noga, zupełnie bezwiednie, śmieszne uczucie.
Dobrze, że udało mi się pożegnać z tatą/choć wtedy nie wiedziałam jeszcze, że to pożegnanie/.

Ale opowiem Wam coś co na moment w tym smutnym czasie bardzo mnie wku...., a miało związek z pogrzebem, który miał być w piątek. Dzięki mojemu znajomemu wszystko zostało załatwione, ale ksiądz wymyślił sobie, że mam mu dostarczyć zaświadczenie do którego kościoła tato należał. A skąd ja niby mam to wiedzieć? I mało tego - mam mu przynieść ten kwitek w czwartek przed 9.00, a mamy środę po południu. W jednej parafii, pomimo że miała dyżur nikt przez 1.5godz. nie odebrał telefonu. A druga w czwartek była nieczynna. Zdecydowałam się na Mistrza Ceremonii. Kiedyś byłam na takim pogrzebie i okazało się, że to będzie ten sam prowadzący. Pogrzeb był niezwykle elegancki i taki doniosły. Oczywiście musiałam uzgodnić z nim o czym będzie mówił, co wspominał. I były takie momenty, że ludzie się nawet uśmiechali szczególnie w momentach, gdy mówił o "naszym Ryśku". Pięknie się skłonił nad grobem.

Mirek bardzo mnie wspiera i już zarezerwował/jak co roku/ wyjazd w lipcu na zlot w Łagowie i chce jechać na weekend majowy z całą ekipą na Korsykę/oczywiście na motorach/. Byłoby to spełnienie mojego małego marzenia o zwiedzeniu miasta Ajaccio, gdzie urodził się Napoleon, podobno można zwiedzić Jego dom i tam też jest Jego grób.

Życzę miłego weekendu Serce
Odpowiedz
(04-01-2024, 11:05)Akinom napisał(a): Właśnie dostałam skierowanie na rezonans. W środku nocy na 20.50. Ich już całkiem drze. Ciekawe jak bym się dostała do szpitala przy założeniu, ze nie mamy samochodu. Już nie mówię, że do Wrocławia to mam 60 km.

Ja dostałam na godzinę 20 i myślałam, że to ostatnia możliwa godzina...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 9 gości