Ocena wątku:
  • 10 głosów - średnia: 4.6
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
Ja też was oczywiście czytam, prawie codziennie choć chwilami nie wiem kiedy miesiące mijają. Dopiero był początek roku a tu już koniec. Bleh.
Yasmina najważniejsze że udało się pojechać... A czym to już mało ważne. Dobrze że jest już lepiej i cały czas do przodu. Mówicie o tych kijkach nordic walking czy jak ? Widzę czasem dziewczyny chodzić i aż chcialoby się dołączyć tylko wiecznie coś . Myślę sobie czasem że najchętniej to bym ten swój dom zamieniła na mieszkanie bo tu za dużo wszystkiego. .

Dziś dzwoniłam do lekarza na NFZ bo mam taką kulkę już dłuższy czas i myślę żeby ją sprawdzić, przynajmniej u siostry poszło szybko i wycięli od razu. A ten lekarz na NFZ to za tydzień... Heh dobrze że nie jestem chora bo człowiek zdąży wyzdrowieć .
Odpowiedz
Nasze forum umiera śmiercią naturalną...
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
Możemy dodać zasadę, żeby pisać jeden post dziennie. Prawda jest taka, że mało kto korzysta z forów w czasach mediów społecznościowych.
Odpowiedz
Szkoda by było jakby forum umarło. No ale na pewne rzeczy nie mamy wpływu.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Teraz wszystko się dzieje na FB, insta, tik toku itd.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
Nie posiadam żadnego. I chyba tak już zostanie. Jakoś mnie osobiście to nie kreci. Stara już jestem. I leniwa :⁠-⁠D
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
ja też tu jestem z uwagi na to że nie mam fejsZbuka Uśmiech i nie jest mi z tym źle
Odpowiedz
Powiedzieć że mi z tym dobrze, to nic nie powiedzieć hahaha. Tylko, że podobno nie żyjemy panie kolego:⁠-⁠D
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Forum umiera? Forum to My - to dlaczego nic nie piszecie? Zaproponowałam jakiś czas temu temat do rozmów...zero odpowiedzi...usunęłam.  Przecież nasze życie to nie tylko choroba... czytamy, słuchamy muzyki, oglądamy filmy, gotujemy, wyjeżdżamy na wakacje...na prawdę nie ma o czym pisać?
Nie ma co obwiniać inne media, tutaj jesteśmy grupą zamkniętą i tylko od nas zależy czy przetrwamy.
Odpowiedz
Tylko jakoś nas coraz mniej. Wiem, że życie to nie tylko forum, ale nawet nikt nowy nie dołącza do nas. W sumie to może i dobrze, może jest mniej zachorowań.

My z Iga znowu w domu siedzimy. Iga miałaś jakaś jelitowke, później katar i teraz ja mam zatkany nos. W żłobku była łącznie z adaptacją 3 tygodnie. A ja wróciłam do pracy i popracowałam tydzień.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 11 gości