Przeszczep jest bardzo obiecującą metodą. Osoby, które znam po przeszczepie i te, o których słyszałam - były zadowolone, że się mu poddały. Ale za mało znam ten temat, żeby doradzić Ci czy w Twojej sytuacji taki kierunek leczenia jest najlepszy. Natomiast na pewno lekarz ma jakiś przesłanki, żeby proponować Ci takie rozwiązanie.
Może ktoś inny na forum będzie miał większą wiedzę, zwłaszcza osoby po przeszczepie. Jedno co wiem, że od skierowania do neurologa - jeszcze długa droga do przeszczepu. Nie każda osoba zostaje zakwalifikowana, trzeba spełniać szereg kryteriów. Poza tym, podejście do kwalifikacji nie jest drogą, z której ewentualnie nie można się wycofać. Jeśli zostaniesz zakwalifikowana, specjaliści przedstawią Ci dokładnie wszystkie korzyści i ewentualne zagrożenia . Będziesz mogła jeszcze raz przemyśleć decyzję.
Ale abstrahując od przeszczepu na moment... Wypadłaś z programu pierwszej linii, a co z programem drugiej linii? Tysabri i Gilenya podobno są rewelacyjne i mogą także poprawić możliwość chodzenia. Lekarz nie proponował Ci przejścia do drugiej programu? Nie każdy szpital prowadzi program drugiej linii (pełna nazwa: Leczenie stwardnienia rozsianego po niepowodzeniu terapii lekami pierwszego rzutu lub szybko rozwijającej się ciężkiej postaci stwardnienia rozsianego). Może w Twoim szpitalu nie ma tego leczenia? Lista placówek, które go prowadzą - jest w drugiej części tego postu:
http://www.stwardnienierozsiane.info/for...hp?tid=415