Liczba postów: 285
Liczba wątków: 6
Dołączył: Gru 2016
Reputacja:
3
Znalazłem was na tym forum bo szukałem osób łykających Tecfidera

. Też to zacząłem brać 14. 12. i szukałem współłykaczy aby poznać problemy, efekty i podpowiedzi związane z Tecfidera! Jestem tutaj nowy ale stary smowiec nadal postaz rzutowa. Przeszedłem Azatioprina,Copaxone, Avonex a teraz Tecfidera i ten wątek mnie najbardziej interesuje. Serdecznie pozdrawiam i do następnego kliknięcia.
To nie S.M. ma mnie tylko ja mam S.M.
Liczba postów: 285
Liczba wątków: 6
Dołączył: Gru 2016
Reputacja:
3
Oj długo! Wg. Jakimowicza autora Neurologi Klinicznej wydanej w roku 1981 przekroczyłem średnia życia ze stwardnieniem rozsianym! Pozdrawiam!
To nie S.M. ma mnie tylko ja mam S.M.
Liczba postów: 285
Liczba wątków: 6
Dołączył: Gru 2016
Reputacja:
3
10-12-2016, 21:40
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-12-2016, 21:46 przez Yazon.)
(10-12-2016, 19:50)mufa napisał(a): Cześć ja jestem współłykaczem
(10-12-2016, 21:40)Yazon napisał(a): (10-12-2016, 19:50)mufa napisał(a): Cześć ja jestem współłykaczem
Witam Cię, miło mi! Znam i obserwuję twoje wypowiedzi w wątku "Tecfidera". Pozdrawiam!
To nie S.M. ma mnie tylko ja mam S.M.
Liczba postów: 271
Liczba wątków: 4
Dołączył: Paż 2016
Reputacja:
3
Hej Yazon! Miło widzieć takich "starych wyjadaczy" tematu, którzy pokazują, że można przekroczyć standard życia z SM i nadal dzielnie walczyć

Ja jestem "współłykaczką" również, i jak Reni wspominała, wątek o Tecfiderze jest bardzo aktywny, dużo wiedzy (i niewiedzy też) tam fruwa
You are never too old to set a new goal or to dream a new dream...
Liczba postów: 285
Liczba wątków: 6
Dołączył: Gru 2016
Reputacja:
3
11-12-2016, 14:28
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-12-2016, 20:04 przez Yazon.
Powód edycji: podanie tej wiadomości może niekorzystnio wpływać na slabe charaktery
)
(11-12-2016, 13:36)Monika napisał(a): (10-12-2016, 18:14)Yazon napisał(a): Oj długo! Wg. Jakimowicza autora Neurologi Klinicznej wydanej w roku 1981 przekroczyłem średnia życia ze stwardnieniem rozsianym! Pozdrawiam! 
Witaj na forum 
Świetnie, że tak długo udaje się utrzymać chorobę w ryzach. Od samego początku się leczyłeś? Czy leczenie zostało włączone dopiero na jakimś etapie choroby? (Nie mam na myśli np. sterydów).
Z ciekawości - jaką średnią życia ze stwardnieniem rozsianym podawano w 1981 roku we wspomnianej przez Ciebie książce?
Witam Cię serdecznie! Pierwsze "leczenie" zapodał mi prof. Prusiński w Łódzkiej AM. w latach 80-tych ub.stulecia, Imuran(Azatioprina) lek stosowany przy przeszczepach.
Zapobiegający odrzutom poprzez obniżenie bariery imunologicznej. I wg. mnie to był strzał w dziesiątkę i dobry kierunek, co złagodziło znacznie rzuty ich częstotliwość a wierz mi były kiedyś potężne. średnia przeżycia z sm. wg. Jakimowicza..... powinienem Cię odesłać do lektury no ale podam , to zzlat?!?!?! Pozdrawiam!
To nie S.M. ma mnie tylko ja mam S.M.