20-01-2021, 10:12
U mnie się dzieje. W poniedziałek byłam oglądać maluszka. Od poniedziałku też mega szczęście, bo syn wrócił do szkoły.
|
Mój dzisiejszy nastroj
|
|
20-01-2021, 10:12
U mnie się dzieje. W poniedziałek byłam oglądać maluszka. Od poniedziałku też mega szczęście, bo syn wrócił do szkoły.
20-01-2021, 10:20
Maluszka? w sensie dzidziusia? chyba coś jestem do tyłu z wiadomościami
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
20-01-2021, 11:12
20-01-2021, 11:38
Gratulacje Mufa!! Super wiadomość.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
20-01-2021, 11:57
(20-01-2021, 07:52)Bubka napisał(a): Cześć. Co tam u Was słychać? ostatnio nic się tutaj nie dzieje. Hej, mnie też dopadło coś, że bym z rana wyłączał budzik i spał dalej. Jak nie ja, potrafię w weekend do 10 a nawet 11 spać. Nie wiem, może to metoda na gromadzenie ciepła zanim wytknę nos spod kołdry :-) A z nowości, to przyznam się, że ukończyłem terapię w zakresie radzenia sobie ze stresem i podobno moje oprogramowanie nie zawiera już błędów w główce (hihihi) Pigułek, co to otępiają też już nie biorę. Normalnie "prawie" jak nowy :-D
20-01-2021, 14:29
Fruu a gdzie miales ta terapię?
W środę mam spotkanie z Prezesami. Pierwszy raz! W sensie, że jakieś odmawianie planu i z miła chęcią już bym piła meliske. Nigdy czegoś takiego nie robił. Byłam i nadal jestem takim małym pracownikiem.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
20-01-2021, 20:58
(20-01-2021, 11:57)mufa napisał(a): Dzięki, na razie oswajamy się z nową sytuacjąGratuluję A ja mam taki nastrój, że nie mam nawet czasu zastanawiać się jaki on jest . Od wczoraj siedzę w papierach firmowych, w międzyczasie milion telefonów i sto spraw do załatwienia. Zus - bo tak namieszali w rozliczeniu konta, że nie wiedzą co i jak, a ja muszę im udowodnić, że się mylą. I od października staramy się przeprowadzić postępowanie spadkowe - nie będę pisała o niekompetencji pań pracujących w kancelarii, bo za każdym razem przypominają sobie, że jeszcze brak jakiegoś dokumentu. Mój tato ma 88 lat, a oni chcą akt zgonu jego ojca...ok...zdobyliśmy to. Teraz potrzebny jest mój akt ślubu i narodzin moich dzieci. Wydawało mi się, że mam, ale okazało się, że nie mogą być z zeszłego wieku, bo wtedy była Rzeczpospolita Ludowa i muszą być współczesne. Więc jaki może być mój nastrój - jestem wkurzona
20-01-2021, 22:05
Yasmina współczuję. Nienawidzę użerania się z urzędami
20-01-2021, 22:07
(20-01-2021, 14:29)Bubka napisał(a): Fruu a gdzie miales ta terapię? W WOIK - Warszawski Ośrodek Interwencji Kryzysowej. Moje nieradzenie sobie ze stresem wywoływało u mnie wzrost agresji. Do pewnego momentu w życiu byłem oazą spokoju. Jednak gdy życie mi się pokiełbasiło, to coś w mojej głowie się zepsuło. Może to śmiesznie zabrzmi, ale nie mogąc sobie poradzić w dyskusji z 21 letnią córką rzuciłem w nią poduszką. To przelało czarę, i było powodem mojej wizyty u specjalistów. Ale okazało się, że tableteczki połączone z terapią mnie naprawiły :-D |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|