Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wywiad z prof. Haliną Bartosik - Psujek
#11
6 września ide na przepływy. Noga puchnie już ladnych pare lat, ale od niedawna puchnie też stopa. I to dosc mocno. I nad morzem nie puchnie mi nic.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#12
Dzięki esemka ty zawsze czytasz że zrozumieniem   Serce a problem taki już u dzieci w podstawówce jest i od czego?! Ktoś napisał że niewiele się dzieje na forum i uważam że jeśli chodzi o domysły i szukanie dziury...to faktycznie nie dzieje się wiele... wymieniamy się sposobami na radzenie sobie z niektórymi dolegliwościami, każdy ma jakieś swoje sposoby na radzenie sobie z różnymi sytuacjami i jesteśmy tu ( mówię za siebie) dla siebie i innych. Oczywiście dyskutujemy na różne tematy i wymieniamy się opiniami...ale nie żyjemy tym, tzn dla niedoczytujacych..... chorobą i szukaniem powodów dlaczego ja?! Po prostu żyjemy z tą chorobą najlepiej jak potrafimy, każdy po swojemu i dyskutujmy...jak jest o czym

(04-08-2023, 19:22)Akinom napisał(a): 6 września ide na przepływy. Noga puchnie już ladnych pare lat, ale od niedawna puchnie też stopa. I to dosc mocno. I nad morzem nie puchnie mi nic.

Chyba musisz zmienić klimat i się przeprowadzić  Duży uśmiech i to nie w zimne kraje, przynajmniej prowiantu nie trzeba  Duży uśmiech
Odpowiedz
#13
(07-08-2023, 11:23)e-smka napisał(a): Dokładnie Benita  Serce Duży uśmiech
Owszem badania mogą pomóc w przyszłości na znalezienie przyczyny i być może zlikwidowanie tej choroby... chociaż podobno na raka też są leki, ale jakoś nikt nie kwapi się ich wprowadzić do obiegu, bo by system farmaceutyczny splajtował Duży uśmiech

Uhm, całkiem sporo chorób nowotworowych mamy opanowane. Najgorsze rokowania to chyba nowotwory OUN, przede wszystkim glejaki, ale to jest spowodowane raczej tym, że to cholerstwo szybko odrasta. I chodzi mi o glejaki typu 4, bo pozostałe są w miarę opanowane. Natomiast czynników powstawania nowotworów jest tak wiele, że nie jesteśmy w stanie ich wyeliminować.
Odpowiedz
#14
(07-08-2023, 11:23)e-smka napisał(a): ... chociaż podobno na raka też są leki, ale jakoś nikt nie kwapi się ich wprowadzić do obiegu, bo by system farmaceutyczny splajtował Duży uśmiech
Nie ma leku na raka, wszystko polega na profilaktyce, badaniach, szybkiej diagnozie i podjęciu leczenia. Np. rak jajnika, który nie daje objawów można zdiagnozować tylko na podstawie badania markerów nowotworowych, jest mało inwazyjny i w porę wykryty daje możliwość wyzdrowienia.
Odpowiedz
#15
A mówią że cytologia wystarczy.... kłamczuchy chyba się sprawdzę jak tak piszesz bo nigdy się nie zagłębiałam w ten temat  Huh

(07-08-2023, 17:03)Diar napisał(a):
(07-08-2023, 11:23)e-smka napisał(a): Dokładnie Benita  Serce Duży uśmiech
Owszem badania mogą pomóc w przyszłości na znalezienie przyczyny i być może zlikwidowanie tej choroby... chociaż podobno na raka też są leki, ale jakoś nikt nie kwapi się ich wprowadzić do obiegu, bo by system farmaceutyczny splajtował Duży uśmiech

Uhm, całkiem sporo chorób nowotworowych mamy opanowane. Najgorsze rokowania to chyba nowotwory OUN, przede wszystkim glejaki, ale to jest spowodowane raczej tym, że to cholerstwo szybko odrasta. I chodzi mi o glejaki typu 4, bo pozostałe są w miarę opanowane. Natomiast czynników powstawania nowotworów jest tak wiele, że nie jesteśmy w stanie ich wyeliminować.

Nie mamy szczerze mówiąc żadnych nowotworów opanowanych. To totalna loteria nawet szybko wykryte i niby niegroźne potrafią powalić.
Odpowiedz
#16
Wniosek jeden. Najważniejsza jest profilaktyka i szybkie wykrycie

___________________________________________
W tym sklepie zakupisz bezrękawnik męski xxl.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości