Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Witajcie.
#1
Cześć. Witam wszystkich bardzo gorąco i serdecznie. Jestem tu nowy. Bardzo się cieszę, że trafiłem na to forum. Fajnie, że mogę tu spotkać osoby podobne do siebie. W większej grupie jest zawsze raźniej.
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#2
Witaj Uśmiech miło mi, jak coś to pisz śmiało Oczko
Odpowiedz
#3
Witaj Uśmiech
Odpowiedz
#4
Hej to napisz może coś więcej.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
#5
Na SM choruję z przerwami od 1990 roku. Ostatni, trzeci rzut nastąpił w 2005 i trzyma mnie do dzisiaj. Choróbsko przybrało postać postępującą. W tej chwili wózek inwalidzki jest moim atrybutem.
Czasem jest ciężko. Staram się jednak nie poddawać i trzymam fason.
Odpowiedz
#6
Kurcze... To już długi "staż" choroby. A przyjmujesz jakieś leki?
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
#7
Rzeczywiście, jeśli chodzi o chorobę to mam bardzo długi staż. Praktycznie całe życie.
Jeśli chodzi o leki, to kiedyś byłem w programie badawczym dzięki któremu na rynku pojawiła się Gilenya. Ten program trwał kilkanaście lat, ale w pewnym momencie się skończył i podziękowano nam bardzo serdecznie.
Teraz przyjmowałem Mayzent, ale musiałem przerwać stosowanie ze względu na to, że pojawiły się problemy z przełykaniem, przełykiem. Mam nadzieję, że wkrótce do niego wrócę. Jest to bodajże jedyny lek na postępującą i zaawansowaną postać SM.
Odpowiedz
#8
hej darjim! Uśmiech

milo Ciebie widziec na forum ... rzeczywiscie juz jestes weteranem SM i dlugi staz choroby za Toba. Przez te 15 lat (do 2005) jesli dobrze zrozumialam SM nie dawalo o sobie za bardzo znac? W rodzinie u Ciebie ktos choruje/chorowal?

Trzymam kciuki bys mogl wrocic do przyjmowania Mayzent!
Odpowiedz
#9
Ale mayzent jakoś dziala? Bo mi dali do zrozumienia ze jestem na niego za stara i skutki uboczne mogą być dla mnie niedobre. Jakieś problemy kardiologiczne, nowotwory itp. Problemy z przełykaniem to mam bez mayzentu. Teraz biorę tecfidere, ale to nie jest na wtornie postepujace sm. Tak chyba mi to bardziej dla świętego spokoju daja.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#10
Hej. Odpowiadam w kolejności na wasze pytania.
Tosiia: przez te 15 lat wystąpiły u mnie dwa rzuty, które jednak minęły. W 2005 nastąpił trzeci i trwa do tej pory. W mojej rodzinie nikt nie chorował ani nie choruje na SM.
Akinom: jeżeli rzeczywiście Mayzent działa, to ja nie zdążyłem się o tym przekonać, gdyż trafiłem do szpitala i nie miałem możliwości otrzymania dalszej partii leku kropka W związku z tym wraz z moją Panią Neurolog zdecydowaliśmy o przerwaniu i będziemy wkrótce myśleć o moim powrocie do tego leku.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości