Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Witam wszystkich?
#1
Czesc!
Jestem Asia i wlasnie dolaczylam do tego Forum. SM zdiagnozowano u mnie w wieku 17 lat. Czerwiec '99 mam wryty w pamiec. 3 tygodnie w szpitalu, gdzie zaczelo sie od " za mloda jestes, zeby to bylo cos powaznego", a skonczylo na roznicowaniu miedzy SM a nowotworem. Uczucia ambiwalentne, ale przynajmniej SM mnie nie zabije...albo nie tak od razu. Poczatkowo rzuty byly raz w roku az pewnego razu mialam 2 rzuty w ciagu niespelna 3 miesiecy.Wtedy zrozumialam jak nieprzewidywalna moze byc ta choroba i ze w moim przypadku nie dotyczy tylko niedowladow rak czy nog, ale tez sa problemy ze wzrokiem, mowieniem czy koncentracja i pamiecia Smutny I chyba wlasnie te kognitywne problemy dokuczaja bardziej niz ruchowe. I troche sie wszystko posypalo wtedy. Zawalilam przez to studia, ale coz...zycie. Zawsze moglo byc gorzej.

Mam nadzieje, ze poruszacie tutaj rowniez inne tematy niz choroba i ze mozna sobie tu po prostu pogadac.

Nie wiem, co jeszcze moge dodac w tym pierwszym mailu/watku, wiec to chyba tyle.

Tuptus
Odpowiedz
#2
Cześć Tuptus. Milo poznac kolejnego dlugodystansowca :-)
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#3
Czesc Akinom Uśmiech

Akurat z tego dlugodystansowca to bym sie specjalnie nie cieszyla. Ha ha latka leca ??
Odpowiedz
#4
Oj leca. Mi pyklo właśnie 26 lat chorowania. Kiedy to minęło...
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#5
To faktycznie podobnie jak u mnie. Kiedy to minelo? I nadal nie znana jest przyczyna naszej choroby ani nie ma tak naprawde skutecznego leku.
Odpowiedz
#6
Ćwierć wieku z dziadostwem. To brzmi dumnie. Te cwierc wieku zwlaszcza :-):-)
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#7
Tak, tak. Kop lezacego Uśmiech))
Odpowiedz
#8
(12-09-2024, 08:08)Tuptus napisał(a): Tak, tak. Kop lezacego Uśmiech))

Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#9
jejku Tuptus ... 17 lat i juz SM - pamietam jakim wtedy bylam jeszcze 'dzieckiem' a Ty juz z takim czyms sie mierzylas.

Obserwuje w Social Mediach dziewczyne, ktora zostala zdiagnozowana majac 10 lat :o
Odpowiedz
#10
O matko! Wiecie co- właśnie to dla mnie najgorsze że boje się najbardziej o własne dzieci a nie o siebie. Mogą to ode mnie dostać w prezencie. Tuptuś szok i niedowierzanie. Ale takie czasy, że trzeba się cieszyć że człowiek żyje. Pewnie znasz wszystkie leki już na SM Oczko ?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości