11-09-2024, 16:19
Czesc!
Jestem Asia i wlasnie dolaczylam do tego Forum. SM zdiagnozowano u mnie w wieku 17 lat. Czerwiec '99 mam wryty w pamiec. 3 tygodnie w szpitalu, gdzie zaczelo sie od " za mloda jestes, zeby to bylo cos powaznego", a skonczylo na roznicowaniu miedzy SM a nowotworem. Uczucia ambiwalentne, ale przynajmniej SM mnie nie zabije...albo nie tak od razu. Poczatkowo rzuty byly raz w roku az pewnego razu mialam 2 rzuty w ciagu niespelna 3 miesiecy.Wtedy zrozumialam jak nieprzewidywalna moze byc ta choroba i ze w moim przypadku nie dotyczy tylko niedowladow rak czy nog, ale tez sa problemy ze wzrokiem, mowieniem czy koncentracja i pamiecia
I chyba wlasnie te kognitywne problemy dokuczaja bardziej niz ruchowe. I troche sie wszystko posypalo wtedy. Zawalilam przez to studia, ale coz...zycie. Zawsze moglo byc gorzej.
Mam nadzieje, ze poruszacie tutaj rowniez inne tematy niz choroba i ze mozna sobie tu po prostu pogadac.
Nie wiem, co jeszcze moge dodac w tym pierwszym mailu/watku, wiec to chyba tyle.
Tuptus
Jestem Asia i wlasnie dolaczylam do tego Forum. SM zdiagnozowano u mnie w wieku 17 lat. Czerwiec '99 mam wryty w pamiec. 3 tygodnie w szpitalu, gdzie zaczelo sie od " za mloda jestes, zeby to bylo cos powaznego", a skonczylo na roznicowaniu miedzy SM a nowotworem. Uczucia ambiwalentne, ale przynajmniej SM mnie nie zabije...albo nie tak od razu. Poczatkowo rzuty byly raz w roku az pewnego razu mialam 2 rzuty w ciagu niespelna 3 miesiecy.Wtedy zrozumialam jak nieprzewidywalna moze byc ta choroba i ze w moim przypadku nie dotyczy tylko niedowladow rak czy nog, ale tez sa problemy ze wzrokiem, mowieniem czy koncentracja i pamiecia
I chyba wlasnie te kognitywne problemy dokuczaja bardziej niz ruchowe. I troche sie wszystko posypalo wtedy. Zawalilam przez to studia, ale coz...zycie. Zawsze moglo byc gorzej.Mam nadzieje, ze poruszacie tutaj rowniez inne tematy niz choroba i ze mozna sobie tu po prostu pogadac.
Nie wiem, co jeszcze moge dodac w tym pierwszym mailu/watku, wiec to chyba tyle.
Tuptus




?