Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Uszkodzenia wątroby po leku
#1
Od marca tego roku przyjmuje lek Zeposia, co miesiąc mam badania, gdzie próby wątrobowe szaleją! Z miesiąca na miesiąc jest gorzej. We wrześniu ALT 62,7 natomiast AST 39.2
Teraz miałam kolejne badania gdzie ALT to aż! 104 a AST to61,5
Czy to normalne ? Czy wątroba po takich lekach mi się zregeneruje? Czy będzie nadal szło w jej uszkodzenie? Nie ukrywam że mega się boje
Odpowiedz
#2
Ja miałam koszmarne wyniki po leku, potem po drugim covidzie jeszcze gorsze. Zaczęłam brać essentiale forte. Biorę to bez przerwy już prawie 3 rok i pomaga. Na początku leczenia tecfidera brałam tez coś na receptę, ale to jest drogie i dla mnie było malo skuteczne. Nie pamiętam, jak to nazywało.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#3
(21-10-2024, 05:30)Akinom napisał(a): Ja miałam koszmarne wyniki po leku, potem po drugim covidzie jeszcze gorsze. Zaczęłam brać essentiale forte. Biorę to bez przerwy już prawie 3 rok i pomaga. Na początku leczenia tecfidera brałam tez coś na receptę, ale to jest drogie i dla mnie było malo skuteczne. Nie pamiętam, jak to nazywało.

Też biorę essentiale forte ale dopiero 3 tydzień, może to za wcześnie.
Odpowiedz
#4
Może być. Ja po tym coviddzie to się serio przestraszyłam. I neurolog mi kazała brać to essentiale. Wcześniej bralam heparegen, to jest to na receptę. Znalazłam nazwę.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#5
(21-10-2024, 07:05)Akinom napisał(a): Może być. Ja po tym coviddzie to się serio przestraszyłam. I neurolog mi kazała brać to essentiale. Wcześniej bralam heparegen, to jest to na receptę. Znalazłam nazwę.

Oo dzięki   Duży uśmiech
Odpowiedz
#6
Ja miałam tak, że przed podaniem leku miałam ALT ok 120, a AST ok 60. Trafiłam do szpitala zakaźnego z podejrzeniem uszkodzenia wątroby. Natomiast w zakaźnym lekarz skomentował, że takie podwyższenie to jeszcze nic groźnego. U mnie akurat się okazało, że to od mięśni. Po prostu tak mam.
Piszę po to, żebyś nie panikowała na zapas. Natomiast chyba neurolog powinnen zareagować na Twoje wyniki, bo pewnie leki mają na to wpływ skoro wcześniej tak nie miałaś.

Myślę, że powinnaś to skonsultować z lekarzem i powinien coś na to zalecić tak jak pisała Akinom. Jak to essentiale nie da rezultatów po dłuższym czasie to wtedy zastanawiać się co dalej. Ale w tej chwili to też podpytać neurologa, co można zrobić i czy to grozi czymś niebezpiecznym, żeby trochę mieć mniej stresu. Bo przecież są zalecenia żeby w SM się nie denerwować. Oczko
Odpowiedz
#7
(21-10-2024, 09:33)Konga napisał(a): Ja miałam tak, że przed podaniem leku miałam ALT ok 120, a AST ok 60. Trafiłam do szpitala zakaźnego z podejrzeniem uszkodzenia wątroby. Natomiast w zakaźnym lekarz skomentował, że takie podwyższenie to jeszcze nic groźnego. U mnie akurat się okazało, że to od mięśni. Po prostu tak mam.
Piszę po to, żebyś nie panikowała na zapas. Natomiast chyba neurolog powinnen zareagować na Twoje wyniki, bo pewnie leki mają na to wpływ skoro wcześniej tak nie miałaś.

Myślę, że powinnaś to skonsultować z lekarzem i powinien coś na to zalecić tak jak pisała Akinom. Jak to essentiale nie da rezultatów po dłuższym czasie to wtedy zastanawiać się co dalej. Ale w tej chwili to też podpytać neurologa, co można zrobić i czy to grozi czymś niebezpiecznym, żeby trochę mieć mniej stresu. Bo przecież są zalecenia żeby w SM się nie denerwować. Oczko
No tak, macie rację. Warto posłuchać kogoś mądrego   Serce
Dziękuję
Odpowiedz
#8
Agula123 poczytaj tez o ostropescie plamistym (mozna go dodawac do np. jogurtu). On ma wlasciwosci regeneracyjne i wspierajace dla watroby. Ja go dodawalam do potraw kilka lat temu jeszcze przed SM.

Po rozpoczeciu leczenia Copaxone mialam podwyzszone proby watrobowe ale wszystko sie samo uregulowalo.
Na Kesimpcie obecnie wszystko w normie.
Odpowiedz
#9
O, zapomniałam o ostropescie. Faktycznie tez to brałam. Ale w kapsulkach. Nawet mi jeszcze listek został, bo o nim zapomniałam zupełnie. Bo essentiale to razem z mężem bierzemy :-)
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#10
Jeśli nie Essentiale, to Heparegen (drogi strasznie, u mnie 120 zł za opakowanie) albo Timohep, połowę tańszy za 100 tabletek, ta sama substancja podobno.) Obydwa są na receptę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości