Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
Ja mam jednego, czarnego. Kupiłam go z mieszkaniem. Kotka się okocila na balkonie i ten został. Nikt go nie chciał, bo czarny. I tak żyjemy sobie razem już 14 lat. Jak swego czasu był kotem wychodzacym to jakiś debil go kopnął w pysk. Zęby wybite, cały zakrwawiony wrócił do domu. Jakoś się z tego wylizal na szczęście, ale dluuugo był bardzo nieufny.
Odpowiedz
Akinom a czy dalej wypuszczasz go czy w domku jest ? Moje kotki są niewychodzace, ewentualnie od czasu do czasu na spacer na smyczy Uśmiech Balabym się, że coś im się stanie, dlatego nie wypuszczam. Na urlopy też oczywiście z Nami jeżdżąUśmiech
Odpowiedz
Mój czarnuszek kiciuś to parkingowy przygarnięty i tak cały tydzień jest ze mną w mieście, jest ciągle zamknięty w mieszkaniu, główne rozrywki sen i jedzenie. A na weekend jeździmy na wieś, gdzie chodzi głównie po polach, woli spać na balkonie. Świetnie się aklimatyzuje Uśmiech uwielbia jedno i drugie
Odpowiedz
U mnie kociak głównie zajmuje się zarządzaniem psem (który jest jakieś 6 razy większy od niego).
Odpowiedz
Już nie wychodzi.jest siatka na balkonie i wychodzi na balkon. Na początku się nie podobało, ale jakoś przełknąl gorzką pigułkę i tyle.
Odpowiedz
(09-10-2018, 07:24)Akinom napisał(a): Już nie wychodzi.jest siatka na balkonie i wychodzi na balkon. Na początku się nie podobało, ale jakoś przełknąl gorzką pigułkę i tyle.

To super. Lepiej tak niż miałaby mu się stać krzywda A jak może wyjść na balkon to i tak nie ma źle Oczko
Odpowiedz
Wiecie, mieszkam na parterze i nie byłoby problemu z wychodzeniem jakby ludzie nie byli tacy dumni i nie wierzyli w pecha przynoszonego przez czarnego kota. Więc siedzi siersciuch na balkonie, ptaki go wkurzaja, bo pewnie chętnie by sobie połowil, ale cóż,  siła wyższa ;-) Wolę mieć kota w całości haha. Zwłaszcza że mój dziadek też miał czarnego kota i durni sąsiedzi zatlukli go lopata i wrzucili w liscie, którymi dziadek ocieplil okienko piwniczne. Resztki kota znalazły się wiosną. Szkoda że wtedy nikt nie walczył o poszanowanie zwierząt, bo dzisiaj to by za to poszli siedzieć.
Odpowiedz
Ludzie są jednak okrutni A zabobony powinny pójść dawno w niepamięć ale to tylko marzenie jak  na razie.  A tym ludziom,  co się znecaja nad zwierzętami,  zrobiłabym osobiście to samo.
Odpowiedz
Ja też i nie miałabym wyrzutów sumienia.
Odpowiedz
No, wychodzę powoli z infekcji dziadowskiej. Już mnie nosi po domu, prawie tydzień przesiedziałem.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 7 gości