08-10-2018, 21:03
Ja mam jednego, czarnego. Kupiłam go z mieszkaniem. Kotka się okocila na balkonie i ten został. Nikt go nie chciał, bo czarny. I tak żyjemy sobie razem już 14 lat. Jak swego czasu był kotem wychodzacym to jakiś debil go kopnął w pysk. Zęby wybite, cały zakrwawiony wrócił do domu. Jakoś się z tego wylizal na szczęście, ale dluuugo był bardzo nieufny.


Balabym się, że coś im się stanie, dlatego nie wypuszczam. Na urlopy też oczywiście z Nami jeżdżą