15-09-2022, 09:19
I weź tu bądź zdrowy człowieku !!!
:/
:/
|
Mój dzisiejszy nastroj
|
|
15-09-2022, 09:19
I weź tu bądź zdrowy człowieku !!!
:/
15-09-2022, 10:31
No nie da się. A było już tak dobrze.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
16-09-2022, 19:11
Teraz maski przed smogiem będziemy nosić
16-09-2022, 22:06
Słonie takie jak kiedyś na PO nam kazali nakładać. Obrzydliwe to było.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
18-09-2022, 14:34
Taaaaak! W końcu nam się na coś te maski przydają
... Choć no.. tak jak Niedzielski swego czasu w telewizji powiedział .. one nie chronią Nas wcale.. no cóż. Najlepiej uciekać stąd daleko jak 20 tys wydać na węgiel to lepiej wczasy 3miesieczne na Bali :]... Szkoda że mój mąż nie podziela mego zdania
19-09-2022, 06:33
No dobra ludziska, dzisiaj po bezrobotnej przerwie pierwszy dzień do roboty. Mam nadzieję, że wszystko ułoży się zgodnie z oczekiwaniami. Trzymajcie kciuki i miłego dnia
19-09-2022, 17:37
19-09-2022, 19:41
dzisiaj był luz, bo musiałem zaliczyć okulistę, LMP i podpisać masę papierków, w tym umowę - póki co na okres próbny. Poznałem też współpracowników i wygląda, że powinno być fajnie. I wiecie co? Bardzo się cieszę, że w końcu wróciłem do pracy :-D
22-09-2022, 20:49
fruu, super - gratulacje
byłam ponad 1.5 roku bez pracy po wyjeździe do Niemiec i to był naprawdę trudny czas ... dlatego rozumiem Twoją radość z powrotu do pracy.Mi już kryzys diagnozowo - lekowy minął, ale było ciężko. Obecnie już nastrój w normie, z akcentem na dobry
23-09-2022, 20:17
Witajcie moje kochane
, strasznie się za Wami stęskniłam, ale miałam takie intensywne dnie, ze nie było kiedy się odezwać. Ale melduję, że z podróży życia/zaplanowanej na lipiec/ wróciłam cala i zdrowa/pomimo tego, że wywaliliśmy się na motorze/. Ale do rzeczy - wyglądała ona tak Wystartowaliśmy 5.09, pogoda piękna i pierwszy nocleg w Austrii w hotelu Tattoo Pensjonat. Rano wyruszyliśmy do Livigno, zatrzymaliśmy się w hotelu Taola, gdzie okazało się, że restauracja jest nieczynna, ale bezpłatna taksówka zawiezie nas i odwiezie do zaprzyjaźnionej knajpki. . Następnego dnia czekało nas wielkie wyzwanie, bo chcieliśmy wjechać na Passo di Gavia, piękna i niebezpieczna przełęcz w Alpach na wys. 2621m npm, przy niej Stelvio/2757m npm/ to łatwizna. Droga wąska, w dole przepaść, nawierzchnia drogi fatalna…ale tak…wjechaliśmy /po drodze jeszcze było Passo Tonnale/. Następna była Przełęcz Św. Gottarda, ale sam wjazd i zjazd pokonywaliśmy w gęstej chmurze i nie udało się podziwiać widoków. I tak przyszła pora na nasze docelowe miejsce czyli Gargano. Po drodze nocleg w miejscowości Erba niedaleko jeziora Como. Wieczorem dotarliśmy na Gargano na nasz ulubiony camping Manacore – 5 dni odpoczynku i zwiedzania znanych nam miejsc – Foresta Umbra, San Giovanni Rotondo, Vieste. W drodze powrotnej czyli 14.09 zaplanowaliśmy Toskanię i Drogę Gladiatora. Dojechaliśmy tam, ale wszędzie zakaz wjazdu, kościółek w remoncie i zakaz wejścia, bo teren budowy . Stamtąd ruszyliśmy nad Gardę, gdzie spędziliśmy 2 dni w naszym zaprzyjaźnionym hotelu w Toscolano Maderno i 17.09 rano już droga powrotna do domu – 10 godzin jazdy w pełnym deszczu, serpentynami w Alpach, gdzie zdążył spaść śnieg i temperatura też spadła do 4 stopni. Miałam na sobie bieliznę termiczną, kurtkę motocyklową z podpinką wiatrochronną, kurtkę ocieplającą i ubranie przeciwdeszczowe. Ale buty przemokły i rękawiczki. Dookoła ciemno, jedziemy jakimiś bocznymi drogami, droga wąska - jakiś Matrix . Nocleg mieliśmy w Austrii w Oberży Czarny Koń, jak właściciel nas zobaczył to od razu nalał sznapsa. Potem były jeszcze 2 sznapsy, wino, piwo, gorąca herbata, zupa z dyni i winner sznycel. Włączył nam kaloryfery i mogliśmy wszystko wysuszyć - porządny Austriak . 18.09 ostatni dzień podroży również w pełnym deszczu i zimnie. A teraz trochę info w kilometrach:5.09-6.09 – 870km 6.09-7.09 – 450km 7.09-8.09 – 600km 8.09-14.09 – 870km + 250 objazdówki po Gargano 14.09-15.09 – 650km 15.09-16.09 – 500km 17.09-18.09 – 650km 18.09 – dom - 600 Wróciliśmy w niedzielę, teść napalił w kominku i czekał na nas rosołek - bajka Teraz już tylko został tatuaż Pozdrawiam
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|