Ocena wątku:
  • 10 głosów - średnia: 4.6
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
Dziękuję, już dobrze. U Mamy obyło się bez operacji, a Brata przygotowują do pierwszej protezy. Był już na oddziale rehabilitacji, ale później trafił na urologie i teraz znowu jest na ortopedii bo na rehabilitację go nie przyjmą bo lekarz jest na urlopie.

Co do firmy to byłam i w sumie nadal jestem w szoku. Bardzo miłe z ich strony.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
Cieszę się że powolutku wszystko się jakoś układa. I że Tobie firma ułatwi życie, zamiast pchać kłody pod nogi, bo z doświadczenia wiem, że różnie to bywa.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Hej Wam . Chwilę mnie tu nie było z braku czasu, a tu same dobre wieści! Yasmina już na chodzie - super ale jesteś rakieta! Jak Ty to robisz Duży uśmiech? Bubka dostała pracę zdolną też super info- dasz radę mała + praca ? Ale z tego co pamiętam chodzi do żłobka ? Ja z dziećmi w wakacje dostaje białej gorączki ale to szczegół, damy radę.
Pogoda taka sobie - nie lubię bo niby w prognozie mówią 26 stopni a dla mnie to takie 17- na kurtkę ale jestem zmarluch więc nic nie poradzę i w taki pochmurny dzień od razu moje samopoczucie leci na łeb na szyję.

Lusiu, edytowałam Twój post i usunęłam powielony fragment.
Odpowiedz
Lusia wszystko się okaże. Na pewno narazie będę pracował bardziej po południu tak jak stacjonarnie, a od września pewnie się coś zmieni. Iga pójdzie do żłobka. Zobaczymy. Teraz jeszcze tej pracy nie mam tak dużo, ale zaczynam przygotowywać się do audytu, więc trochę się już zbierze.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
Najważniejsze że masz pełną swobodę decydowania Uśmiech nie musisz być w biurze na punkt 8. To już super. A z resztą to sobie poradzisz tak myślę, a jak już Iga będzie w żłobku to będzie super. Ja pamiętam że kiedy urodził się nasz syn mogłam z nim wszystko działać. Dziecka nie było. Bawił się sam. Z nim można było pracować nawet kiedy był maleńki bo tylko jadł i spał. Sytuacja diametralnie zmieniła się przy drugim dziecku, zeszłam wtedy na ziemię Uśmiech bo myślałam że będzie takie samo a tu klops. Teraz to już młodzież więc inne problemy. Ostatnio byliśmy w gościach i były dzieciaki 2-3 letnie i stwierdziłam że dobrze że nasi już tacy samodzielni. Wróciłam wykończona. Od samego słuchania i patrzenia na nich. Więc chylę czoła wszystkim mamusiom malych dzieci Oczko...
Odpowiedz
Byłam w piątek na przedłużeniu programu i dostałam jakąś zastępcza tecfidere. Już nie nazywa się tecfidere tylko ma samą nazwę diamethyl fumarate MSN. Produkowane na Malcie. Zobaczymy, co to za cudo. I znowu była inna lekarka. Ja to mam szczęście. Żebym tak w totka trafiała :⁠-⁠D:⁠-⁠D:⁠-⁠D
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
W moim programie lekowym jak na razie mam dwie lekarki, jedna jest przez pół roku czyli moje dwie wizyty, a druga drugie pół roku. To chyba każdy program lekowy ma swoje zasady. Dziś będę mieć zakładanego holtera, ale mam nadzieję że jednak nie wyjdzie dużo zaburzeń, bo jakoś nie chcę innych leków. Jeszcze nie zdecydowałam się na leki, które mógłby by zmniejszyć spastyczność nóg po wstaniu, bo jakoś dramatu nie ma, a chcę jak najdłużej jak najmniej leków.
Odpowiedz
Cześć wam. A ja się zastanawiam czy mam rzut czy to tylko jakieś tam przeciążenia kręgosłupa. Gdzieś na forum czytałam kiedyś że ktoś miał wrażenie uścisku pod żebrami i tak też mam ale pod łopatkami. Po przebudzeniu bardziej, w ciągu dnia mija choć dziś jakoś już mnie to drażnić zaczęło bo promieniuje do lewej ręki. Kaszel też mam taki suchy. Diagnozować się aż strach szczerze mówiąc. Lepiej żeby samo minęło
Odpowiedz
Lusia może to jakieś nerwobóle, może coś dźwignęłaś.

Ja już ponad miesiąc mieszkam w mieście i jakoś nie mogę się ogarnąć. Tak dziwnie jakoś. Z pracą dalej mam luz. Partner się śmieje, że dzwonię i tylko pracy komuś dodaje, ale to nie prawda.

Odebrałam decyzję dotycząca potrzeby wsparcia. Przyznali. W sensie przyznali tyle punktów, że się należy.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości