Ocena wątku:
  • 10 głosów - średnia: 4.6
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
Oj upały na mnie też działają okropnie. Od piątku nie wyszłam z domu, a i tak mega glebę zaliczyłam w domu. Nie wiem, jak to się stało. Zamykałam okno, chciałam przejść na pokój i ocknęłam się już na podłodze. Człowiek upocony, to się mówiłam do paneli i z godzinę wstawalam. Miałam serdecznie dość.

Bubka, to i tak szybko ta rehabilitacja. Ja się jakoś pod koniec maja zapisywałam to mam na początek stycznia i w grudniu jeszcze jakaś wizytę potwierdzającą. Skutecznie chcą zniechęcić do rehabilitacji. No bo po jakiego diabła ta dodatkowa wizyta? Nie wiem. Zaczynam mieć dość. I żeby było mało to do kompletu nie ma ciepłej wody, bo sobie konserwację mieć wymyślił. Żyć nie umierać.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Akinom mam legitymację ZHDK dlatego też szybciej. Dzisiaj wzięłam drugie skierowanie. Będę dzwoniła w inne miejsce. Moja Igunia złapała jakaś infekcje wirusowa. Gorączka i biegunka. Raz się śmieje, a raz płacze. Moja kruszynka.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
Biedna malutka.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Alleluja, mzec po 5 długich, koszmarnych dniach włączył ciepłą wodę. Małe, a cieszy  Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Ja jakoś o dziwo w tym roku daje sobie radę w upały. W mieszkaniu trochę chłodniej, bo mamy rolety i folie na szybach co przepuszcza trochę mniej ciepła i w stanach krytycznych klimatyzator, ale noce były najgorsze, bo trochę wyłączyliśmy żeby się nie przeziębić. Najbardziej chyba w pracy miałam męcząco, brak klimy tylko moj klimatyzator, dzięki czemu w poniedziałek było 33 stopnie w moim pokoju. To już trochę męczące, ale po 5 godzinach szefowa kazała się zbierać. No i trochę siły mi opadły przy pracy w takich warunkach, ale całe szczęście mam jutro wolne, bo chcę odpocząć po wyrywaniu ostatniej ósemki. ?
Odpowiedz
A ja już 4 dzień zasuwam o jednej kuli. Duży uśmiech Lekarz powiedział, że proteza umocowana prawidłowo, unoszenie nogi prawidłowe, zastrzyki przeciwzakrzepowe odstawić i wracać do życia. Czasami, jak się zapomnę to i kilka kroków zrobię sama. Teraz przygotowuję się do powrotu do roli kierowcy, bo już bardzo chcę pojechać sama. Pana Męża wysłałam na zlot w Łagowie, bo jednak stwierdziliśmy, że powinnam odpuścić w tym roku.
Za to nadrabiam zaległości książkowe i spędzam czas przy książkach Waldemara Łysiaka Uśmiech . No i dowiedziałam się, że istnieje cos takiego jak mobilna fryzjerka i stylistka paznokci. Tak więc jestem kompletna. Duży uśmiech
Acha, z batalii o odszkodowanie wróciłam z tarczą Uśmiech
Odpowiedz
Yasminko, to pięknie. Szybciutko CIE postawili na nogi. SUPER !!!
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Yasmina jak rakieta wraca do stanu wyjściowego. Ja myślę, że to ta laska w czachy no i pozytywne nastawienie. Oczko
Odpowiedz
Prawie oficjalnie rozpoczęłam dzisiaj pracę zdalną. Tylko jeszcze nie dostałam komputera. Ostatnio debatowali o mnie na najwyższym szczeblu. I doszli do wniosku, że tak będzie najlepiej. Byłam u ogromnym szoku. Zobaczymy jak to teraz będzie.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
Bubka, to pięknie. Miło, że firma wykazuje zrozumienie. To teraz niestety rzadkość.

Z innej beczki: jak brat i mama się czują?
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości