Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Witam Was wszystkich
#21
(14-05-2017, 11:06)Borówka napisał(a):
(14-05-2017, 00:16)klaudia26 napisał(a): Który odcinek najlepiej byłoby zbadać to niestety ci nie powiem... ja tak w ogóle to nie miałam rezonansu kręgosłupa tylko przy diagnozie jak robili rezonans głowy to "załapali" kawałek i były tam też zmiany. A przy ostatnich rzutach lekarz powiedział ze właśnie w rdzeniu na pewno się zmiany pojawiają (chociaż w mózgu tez są nowe). A też miałam problem z kręgosłupem i z nogami (i dodatkowo kilka innych).

  I jak sobie z tym poradziłaś,czy rozwiązałaś jakoś problem z kręgosłupem i nogami.
  Kurczę kręgosłup to cały nasz stelaż i jest on niezbędny do prawidłowej postawy,poruszania się.

Z kręgosłupem w tej chwili jest lepiej. Objawy się wycofały. Jak długo stoję albo dużo chodzę to wieczorem ledwo się ruszam ale po takim normalnym dniu jest ok. A nogi powoli tez wracają do siebie. Ale biegać nie mogę. Najwyżej taki mały kawałek podczas zabawy z dziećmi nieraz przebiegnę a później musze usiąść i dać nogom odpocząć Oczko bo inaczej robią się właśnie jak z waty i nie mogę ustać. Ale poprawa jest więc liczę na to ze będzie jeszcze lepiej Uśmiech
Odpowiedz
#22
(16-05-2017, 18:17)klaudia26 napisał(a):
(14-05-2017, 11:06)Borówka napisał(a):
(14-05-2017, 00:16)klaudia26 napisał(a): Który odcinek najlepiej byłoby zbadać to niestety ci nie powiem... ja tak w ogóle to nie miałam rezonansu kręgosłupa tylko przy diagnozie jak robili rezonans głowy to "załapali" kawałek i były tam też zmiany. A przy ostatnich rzutach lekarz powiedział ze właśnie w rdzeniu na pewno się zmiany pojawiają (chociaż w mózgu tez są nowe). A też miałam problem z kręgosłupem i z nogami (i dodatkowo kilka innych).

  I jak sobie z tym poradziłaś,czy rozwiązałaś jakoś problem z kręgosłupem i nogami.
  Kurczę kręgosłup to cały nasz stelaż i jest on niezbędny do prawidłowej postawy,poruszania się.

Z kręgosłupem w tej chwili jest lepiej. Objawy się wycofały.  Jak długo stoję albo dużo chodzę to wieczorem ledwo się ruszam ale po takim normalnym dniu jest ok. A nogi powoli tez wracają do siebie. Ale biegać nie mogę. Najwyżej taki mały kawałek podczas zabawy z dziećmi nieraz przebiegnę a później musze usiąść i dać nogom odpocząć Oczko bo inaczej robią się właśnie jak z waty i nie mogę ustać. Ale poprawa jest więc liczę na to ze będzie jeszcze lepiej Uśmiech
  A co Ci pomogło,że Ci się poprawiło?
  Życzę dużo siły i jeszcze lepszej poprawy ?
Odpowiedz
#23
Miałam solu medrol podczas rzutu. Poza tym ogólnie jestem aktywna (głównie dzięki dzieciom bo to z nimi bardzo dużo robię) i myślę że to tez ma wpływ na moja sprawność.
Odpowiedz
#24
(17-05-2017, 13:35)klaudia26 napisał(a): Miałam solu medrol podczas rzutu. Poza tym ogólnie jestem aktywna (głównie dzięki dzieciom bo to z nimi bardzo dużo robię) i myślę że to tez ma wpływ na moja sprawność.

Ruch napewno ?Czyli można powiedzieć,że solu medrol Cię podniósł?
Ja to najgorsze jak się schylę a kucnąć to już nie wspomnę często kończy się.ze nie mam
siły wstać to padam na pupcie.
Odpowiedz
#25
No tak. Solu mi pomogło chociaż objawy nie wycofały się całkiem ale było lepiej.
Odpowiedz
#26
(17-05-2017, 21:13)klaudia26 napisał(a): No tak. Solu mi pomogło chociaż objawy nie wycofały się całkiem ale było lepiej.

I właśnie o to mi chodziło aby otrzymać odpowiedź
Dziękuję?
Monika napisał 28-05-2017, 13:09:
Część postów nt sterydów przeniosłam do wątku na ten temat: http://www.stwardnienierozsiane.info/for...05#pid5505
Odpowiedz
#27
U mnie chorobę prawdopodobnie przyspieszył lub uaktywnił ciąża i poród. Tak mi powiedzieli lekarze. Że czesto po ciąży jest pogorszenie. Z tego względu i z innych związanych z chorobą mam tylko córkę.
Ale z drugiej strony to córcia daje mi siłę.



Wysłane z mojego LG-D620 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#28
Marinka ja mam trójkę dzieci i po żadnym porodzie nie miałam rzutu. Wiem ze po porodzie jest zwiększone ryzyko wystąpienia rzutu ale ostatnio słyszałam tez (od lekarki w szpitalu) ze przebyte ciąże dobrze wpływają na kobiety z sm.
Odpowiedz
#29
(11-06-2017, 23:50)klaudia26 napisał(a): Marinka ja mam trójkę dzieci i po żadnym porodzie nie miałam rzutu. Wiem ze po porodzie jest zwiększone ryzyko wystąpienia rzutu ale ostatnio słyszałam tez (od lekarki w szpitalu) ze przebyte ciąże dobrze wpływają na kobiety z sm.

Klaudia to czy po porodzie nastąpi rzut czy nie to indywidualna sprawa. Zależy od zaawansowania choroby i jej aktywności. Niestety cześć kobiet źle przechodzi ten okres po porodzie i mogą zdarzyć się ciężkie rzuty. Rozmawiając z kobietami , które rodziły juz będąc chore to prawie każda miała rzut. Takze  ryzyko jest i trzeba rozważyć wszystkie za i przeciw. Dziecko na pewno daje siłę do walki z chorobą ale trzeba też mieć siły fizyczne aby podołać opiece i wychowaniu dziecka.
Odpowiedz
#30
Joanna wiem ze jest to indywidualna sprawa czy po porodzie rzut wystąpi czy nie. Tak samo jak indywidualny jest przebieg choroby u każdego z nas. Oczywiście trzeba liczyć się z takim ryzykiem ale moim zdaniem nie jest to powód żeby od razu z macierzyństwa rezygnować. Ja dwójkę dzieci urodziłam przed diagnozą ale trzecie juz po. Oczywiście każdy musi wziąć tez pod uwagę swój stan fizyczny i zdecydować czy da sobie rade z opieką nad dzieckiem czy dziećmi. Ja akurat znam kobiety z sm które po porodach czuły się dobrze. Jedna ma też trójkę dzieci druga ma dwójkę a trzecia jest właśnie w drugiej ciąży. Żadna z nich nie miała rzutu po porodzie. Także ryzyko oczywiście jest ale nie zawsze musi być źle.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości