Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
Oczywiście że nie. Szkoła odpycha problem od siebie, prasa pisze, młodzież olewa zajęcia. A było poczekać z wietrzeniem na straż. No ale po co. A teraz jest jak jest.

Tosiia, recepcjonistki i salowe mają zawsze najwięcej do powiedzenia. Zawsze.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Akinom mnie to zawsze śmieszy że każdy umywa ręce jak jest problem.. pracowałam kiedyś w służbie zdrowia i jak pacjenci zarazili się niechcianą bakteria właśnie że względu na niehigieniczne postępowania szpitala to też winnego brak. Odsyłali do dystrybutora a ten do producenta i powoływali się na badaniach które niby w 98% dopuszczały wyrób do obrotu... Ah szkoda gadać... Choc właśnie najbardziej szkoda mi młodych ludzi w tych czasach bo to zmierza wszystko w złym kierunku ?!
Odpowiedz
(20-03-2025, 05:52)Akinom napisał(a): U mnie też tak było. Panią doktor oglądałam raz w roku.ale chyba poszły skargi do NFZ, bo od jakiegoś czasu nie ma wizyty bez badania, albo chociaż rozmowy.

No właśnie miałam o tym pisać Wykrzyknik
Byłam dzisiaj po odbiór leków i w końcu miałam komu powiedzieć o wiecznych flashach i chronicznym zmęczeniu.
Na koniec pani dr przekazała mi, że wprowadzili aplikacje dla pacjentów przez którą można kontaktować się z pielęgniarką oddziałową jakby się coś działo między wizytami, miała jakieś niepokojące objawy, albo jakbym chciała o coś zapytać. Potem wysłano mnie do pani pielęgniarki, która pokazała co i jak i jeszcze dała jakąś broszurkę o rzutach w SM. Od początku leczenia nie czułam się tak "zaopiekowana" jak dzisiaj.
Bo tak jak pisze Akinom - kiedyś wizyta polegała na odbiorze recepty w sekretariacie...też zachodzę w głowę co się wydarzyło w NFZ Duży uśmiech
Odpowiedz
Marcepana, chyba było grubo, skoro aż tak się zmieniło. Jak ja byłam w lutym, to jeszcze aplikacji chyba nie było. Albo pani doktor zapomniała. Zobaczymy w maju.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Ja wpadlam tylko na chwilkę bo nie wiem kiedy i czy będę jeszcze.Mam kamicę zjadłam jajka i wylądowałam z atakiem w szpitalu. Zapalenie trzustki doszło.Mialam protezowanie drog zolciowych .Czekam na badanie EUS które ma wykazać czy nie ma nowotworu.Tak u mnie leci wszystko.Leku nie biorę. Pozdrawiam Was .Dbajcie o siebie bardzo Was proszę.
Odpowiedz
(29-03-2025, 13:38)Orchidea ponownie napisał(a): Ja wpadlam tylko na chwilkę bo nie wiem kiedy i czy będę  jeszcze.Mam kamicę zjadłam jajka i wylądowałam z atakiem w szpitalu. Zapalenie trzustki doszło.Mialam protezowanie drog zolciowych .Czekam na badanie EUS które ma wykazać czy nie ma nowotworu.Tak u mnie leci wszystko.Leku nie biorę. Pozdrawiam Was .Dbajcie o siebie bardzo Was proszę.

Kurcze ale kombo. Trzymam kciuki, żebyś szybko z tego wyszła i wyniki były ok Przytulanie
Odpowiedz
Orchidea jak u Ciebie ?

Bubka jak się czujesz?
Odpowiedz
Orchidea trzymam za Ciebie kciuki. Jakby w naszym życiu SM już nie wystarczyło...

Lusia, dziękuję czuje się i dobrze i źle. Pod względem macierzyństwa jest dobrze. Mała rośnie, jest kochana. W czwartek skończyła już!!! miesiąc. Czas leci zdecydowanie za szybko. Mam tylko mały problem z pokarmem. Przynajmniej mi się tak wydaje. Walczę żeby było go trochę więcej.

A co do reszty, to jest lipa. Zwłaszcza z moją prawa nogą. Jest słaba, a jeszcze doszło ściskanie stopy. To jest do przeżycia. Na spacery nie chodzę bo sama się boje, chodzę tylko do ogródka (całe szczęście, że mamy ogródek). Pod koniec kwietnia mam wizytę, zobaczymy co powiedzą.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
Bubka tak czas przy dzieciach mija zdecydowanie za szybko... Nawet się nie obrócisz a malutka będzie miała już rok. Co do pokarmu to raz go mniej raz więcej ważne że mała rośnie.
No i super że masz ogródek ja bym też mogła tylko tam przesiadywać Uśmiech
Odpowiedz
Ale się gdzieś wrednie przeziębiłam. Z nosa cieknie, oddychać się nie da. Ani leżeć, ani siedzieć. Gardło boli. Głos jak u Stachurskiego. Masakra jakaś.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 7 gości