Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Byłam w poniedziałek w poradni SM. Chciałam opiekę dla męża, bo limit urlopu mu się kończy. Jeszcze takiego czegoś to nie przeżyłam. Pani doktor nie umie wypisywać zwolnień, więc stwierdziła, że nie ma połączenia z ZUS en i mi tego zwolnienia nie wypisze. Za to mi wysmarowała list polecający do POZ, żeby to oni wystawili zwolnienie. No ona będzie w swoim szpitalu dopiero w piątek. Trochę za późno, bo na wystawienie zwolnienia jest 3 dni. Zanada. Mi by było wstyd. Dobrze, że zdążyliśmy do przychodni w drodze powrotnej, bo jeszcze by mnie we wtorek wycieczka do przychodni czekała i tłumaczenie wszystkim po kolei, o co chodzi.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 1 400
Liczba wątków: 10
Dołączył: Lis 2017
Reputacja:
17
Hej. Na drugi dzień wstałam już bez jakichkolwiek objawów. Lusia nogę mam dalej słabą. Czasami całą jestem słaba. Plecy bolą, ale dostałam skierowanie na rehabilitację od neurologa. Tylko jakoś brakuje mi czasu żeby się wybrać i zapisać.
A Igunia jest kochana, grzeczna i potrafi pokazać swoje nerwy haha. Mieliśmy już pierwsze przeziębienie i co gorsza zapalenie ucha. Pod koniec miesiąca idziemy do kontroli. Mam nadzieję, że będzie ok.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Liczba postów: 1 400
Liczba wątków: 10
Dołączył: Lis 2017
Reputacja:
17
Przy zapaleniu nie było żadnych objawów. Mieliśmy wizytę u otolaryngologa w związku z wędzidełkiem i powiedziałam że Iga tak się drapie po uchu i wysłali nas od razu na badanie.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
To tyle dobrze, że od razu ktoś zareagował. Przynajmniej mała za długo nie cierpiała. Taki maluszek niestety nie powie, a ucho bywa paskudne.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 1 400
Liczba wątków: 10
Dołączył: Lis 2017
Reputacja:
17
Sama byłam w szoku że tak szybko zadziałali.
Żłobek ostatnio załatwiłam. 20 kwietnia wracam do pracy. Ale będę płakała jak ja tam zostawię.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Bubka, to normalne. Matki bardziej rozpaczają niż dzieci. Jak młoda szła do przedszkola, to w końcu my, matki zostalysmy pogonione. Bo my wyjące robiłyśmy więcej zamieszania niż te biedne dzieci. Dzieci poszły się bawić, a my ryczalysmy i podgladalysmy przez okno.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 1 400
Liczba wątków: 10
Dołączył: Lis 2017
Reputacja:
17
Tak, planuje na cały etat. Do 23.12 mam mieć komisje w sprawie niepełnosprawności, jeżeli przedłuża mi dalej umiarkowany to chce to pokazać w pracy, ale boje się trochę, że może się wydarzyć coś czego bym nie chciała. Dziwne myśli mam (dot. pracy). A jak mnie zwolnią? Gdyby był wcześniejszy Dyrektor to bez problemu wracam na swoje stanowisko i robię to co do mnie należy. Teraz jest kierownik, który kiedyś bym sztygarem, zwolnił się i powrócił z większą mocą. Zatrudnił kogoś na moje stanowisko i to mnie trochę wybija z rytmu. Czuje się jakbym miała rzut. Przynajmniej kiedyś miałam podobne objawy.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello