Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
Byłam w poniedziałek w poradni SM. Chciałam opiekę dla męża, bo limit urlopu mu się kończy. Jeszcze takiego czegoś to nie przeżyłam. Pani doktor nie umie wypisywać zwolnień, więc stwierdziła, że nie ma połączenia z ZUS en i mi tego zwolnienia nie wypisze. Za to mi wysmarowała list polecający do POZ, żeby to oni wystawili zwolnienie. No ona będzie w swoim szpitalu dopiero w piątek. Trochę za późno, bo na wystawienie zwolnienia jest 3 dni. Zanada. Mi by było wstyd. Dobrze, że zdążyliśmy do przychodni w drodze powrotnej, bo jeszcze by mnie we wtorek wycieczka do przychodni czekała i tłumaczenie wszystkim po kolei, o co chodzi.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Cyrk na kółkach u lekarzy !! Współczuję Akinom. Nerwy trzeba mieć żelazne no i zdrowie... Zeby chorować.. kiedyś myslalam że w Polsce tylko tak źle ale odkąd odwiedziłam rodzinę za granicą to stwierdziłam że w Polsce najgorzej nie ma bo dużo da się załatwić "prywatnie" chociażby...
Odpowiedz
Hej. Na drugi dzień wstałam już bez jakichkolwiek objawów. Lusia nogę mam dalej słabą. Czasami całą jestem słaba. Plecy bolą, ale dostałam skierowanie na rehabilitację od neurologa. Tylko jakoś brakuje mi czasu żeby się wybrać i zapisać.

A Igunia jest kochana, grzeczna i potrafi pokazać swoje nerwy haha. Mieliśmy już pierwsze przeziębienie i co gorsza zapalenie ucha. Pod koniec miesiąca idziemy do kontroli. Mam nadzieję, że będzie ok.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
A mi głowa pęka. Tragedia. W tym wieku powinnam już pamiętać o czapce nawet przy temperaturze+7. Kaptur to za mało. Nienawidzę jesieni i zimy i w sumie nie zrobiłam dziś nic pożytecznego- tyle co obiad.

Bubka dobrze że się odzywasz. Idź na rehabilitację chociażby ktoś Ci pokażę jak masz w domu ćwiczyc- takie ćwiczenia to na wagę złota, szczególnie te rozciągające. Ja sobie kiedyś włączyłam i sama ćwiczę + mąż mi pokazał te ćwiczenia na kręgosłup. Jak mała śpi to na pewno znajdziesz czas Uśmiech. No zapalenie ucha masakra... Dobrze że to już za wami
Odpowiedz
Przy zapaleniu nie było żadnych objawów. Mieliśmy wizytę u otolaryngologa w związku z wędzidełkiem i powiedziałam że Iga tak się drapie po uchu i wysłali nas od razu na badanie.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
To tyle dobrze, że od razu ktoś zareagował. Przynajmniej mała za długo nie cierpiała. Taki maluszek niestety nie powie, a ucho bywa paskudne.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Sama byłam w szoku że tak szybko zadziałali.

Żłobek ostatnio załatwiłam. 20 kwietnia wracam do pracy. Ale będę płakała jak ja tam zostawię.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
Bubka, to normalne. Matki bardziej rozpaczają niż dzieci. Jak młoda szła do przedszkola, to w końcu my, matki zostalysmy pogonione. Bo my wyjące robiłyśmy więcej zamieszania niż te biedne dzieci. Dzieci poszły się bawić, a my ryczalysmy i podgladalysmy przez okno.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Akinom racja. Dzieci między dziećmi czują się świetnie a my mamy jak bez prawej ręki. Co prawda moi szli jak mieli 2.5 roku ale i tak było ciężko ( dla mnie Duży uśmiech) A jak syn miał 1.5 to poszłam do pracy na pełny etat i mąż z nim był. Sama chciałam a potem też mi było ciężko ale w piątki już wracalam o 12 a w inne dni o 14.. Do kwietnia jeszcze trochę czasu Bubka Uśmiech Wracasz na cały etat ?

Jak córka zaś poszła to odetchnęłam z ulgą Duży uśmiech ona mi tak dawała popalić i do dnia dzisiejszego daje z jej charakterem a w przedszkolu perfekcyjne dziecko wśród dzieci Duży uśmiech
Odpowiedz
Tak, planuje na cały etat. Do 23.12 mam mieć komisje w sprawie niepełnosprawności, jeżeli przedłuża mi dalej umiarkowany to chce to pokazać w pracy, ale boje się trochę, że może się wydarzyć coś czego bym nie chciała. Dziwne myśli mam (dot. pracy). A jak mnie zwolnią? Gdyby był wcześniejszy Dyrektor to bez problemu wracam na swoje stanowisko i robię to co do mnie należy. Teraz jest kierownik, który kiedyś bym sztygarem, zwolnił się i powrócił z większą mocą. Zatrudnił kogoś na moje stanowisko i to mnie trochę wybija z rytmu. Czuje się jakbym miała rzut. Przynajmniej kiedyś miałam podobne objawy.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 9 gości