Liczba postów: 892
Liczba wątków: 1
Dołączył: Paż 2021
Reputacja:
12
Konga widzę że Ty masz całkiem pozytywnie jak chodzi o miejsca pracy. Całkiem dopasowane pod siebie. Jeśli mówisz że nie jest źle jeździć z młodymi ludźmi to fajnie i najważniejsze. Ja prawo jazdy wspominam też na luzie. Nigdy się niczym nie stresowałam zbytnio. Niestety tylko do 30stego roku życia heh.
Ostatnio się przechwalilam. Widzę że nie ma co się cieszyć na zapas. Niestety.
Jakoś ostatnio opadła mi pozytywna energia. W ogóle jestem zestresowana i jakoś nie mogę się dogadać z partnerem. Trochę żałuję że odłożyłam karierę zawodowa na rzecz macierzyństwa...
Liczba postów: 1 179
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
28
(14-03-2026, 19:56)lessero napisał(a): Ale mechanicznie to Toyota Yaris. Słyszałam, jak ktoś nazwał ten samochód Czereśniak
A my wczoraj zamieniliśmy Mercedesa W124, który miał 37 lat i zwanego przez nas Naczelnik Mieczysław na Harleya
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Gratuluję decyzji z zusu/celowo piszę z małej litery/.
Co to są poślizgowe prodeski HP do motowarsztatu?
Liczba postów: 1 179
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
28
Liczba postów: 892
Liczba wątków: 1
Dołączył: Paż 2021
Reputacja:
12
29-03-2026, 22:25
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-03-2026, 22:32 przez Lusia98.)
U nas na szczęście już nie ma śniegu , jak prognozy zapowiadały tak na szczęście się nie spełniło. Na szczęście ale pogoda paskudztwo!! Było już ciepło i przyjemnie, nawet truskawki przesadziłam. Oby tylko to była ostatnia niepogoda w tym roku, a nie później jak wszystkie owoce będą owocować. Można się pochlastac.
Co do tematów motoryzacyjnych się nie wypowiem bo dla mnie to mało ważne  w zasadzie najważniejszy to jest dla mnie rower  . Na motor z mężem bym już nie wsiadła, straszna ze mnie panikara się zrobiła. Szybkich aut nie lubię. Mam teraz auto w automacie i ważne żeby kolejne też takie było bo już chyba nie dam rady inaczej.
W ogóle jak wasza zmiana czasu ? Nie lubię tego bardzo ale jakoś łatwiej idzie na wiosnę ta zmiana zawsze. Wstałam dziś po sobocie o 9.30 dopiero
Liczba postów: 197
Liczba wątków: 2
Dołączył: Mar 2024
Reputacja:
6
Na razie efektów zmiany czasu nie czuję, ale zazwyczaj jednak czuję przez kolejny tydzień. Nie znoszę tego od dawna i nie mogę się doczekać, kiedy w końcu przestaniemy to robić. Przecież zawsze po zmianie czasu część ludzi na problemy zdrowotne. Mnie wczoraj kark bolał i nie mogłam się nigdzie ułożyć. Mam nadzieję, że to minie na dniach.
Liczba postów: 892
Liczba wątków: 1
Dołączył: Paż 2021
Reputacja:
12
Ja się zawsze przez kilka dni czuje jak z krzyża zdjęta. Dziś właśnie jest ten dzień. Dzieci nie mogłam do szkoły i przedszkola dobudzic. To był wyczyn. Mąż też już od 2 miesięcy ma spadek energii życiowej.
Konga ja na wszelkie bóle kręgosłupa, nogi, rąk, karku zawsze idę popływać i mi to pomaga. Albo rozciąganie.
Liczba postów: 1 179
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
28
Liczba postów: 197
Liczba wątków: 2
Dołączył: Mar 2024
Reputacja:
6
Mimo, że nie mam swojej firmy to minimum KSEF musiałam ogarnąć - nadać uprawnienia księgowej mojej mamy. Dobry system dla starszych ludzi, jak część z nich w ogóle komputera nie obsługuje.
Ja akurat każdą zmianę czasu czuję przez tydzień... Chciałabym, żeby już się więcej nie zmieniał.
Liczba postów: 2 625
Liczba wątków: 34
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
22
W dzisiejszych czasach zmiana czasu jest bez sensu. Chyba każdy na to źle reaguje. Nawet kot glupieje, jak godzinę wcześniej trzeba wstać, bo wszyscy się kręcą.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 1 179
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
28
KSEF pokonany
Zajęło mi to wczoraj 5 godzin, bo system nie chciał wysyłać faktur, pomimo że wszystko sprawdzałam przez ostatnie 2 godziny. Dziś sprawę dokończyłam z pomocą mojej księgowej i faktury fruną
-----------------------------------------------------------------------------------
Przygotowuję się do Świąt pod kątem roślinnym . Kupiłam cebulki hiacyntów i narcyzów i patrzę, jak rosną. Kupiłam też 30 żółtych tulipanów, które powinny rozkwitnąć akurat na niedzielę. I założyłam zielnik - pierwszy raz w życiu - wszystkie zioła śródziemnomorskie, mięta, koperek, pietruszka, a nawet lawenda. I jakież było moje zdziwienie, jak zobaczyłam, że sadzonki zaczynają rosnąć . Teraz tylko muszę przesadzić je do większej doniczki i do maja potrzymać w domu, a potem do dużych donic na taras. Już widzę krewetki posypane osobiście przeze wyhodowaną kolendrą A tak a propos - lubicie krewetki?
|