Sęk w tym, że rzeczy, które kiedyś sprawiały mi przyjemność, teraz przestały mnie interesować. Książki, muzyka, rower, bieganie...Nie widzę sensu w robieniu tego. A formalnie jestem w pełni sprawy i nie ma żadnych przeszkód, żebym dalej mógł to wszystko robić. A przez to, ze jakoś nie potrafię, czuję się jeszcze gorzej. Generalnie straciłem chyba zdolność odczuwania przyjemności. Najchętniej bym spał, bo wtedy życie szybciej mija...
|
Co wam poprawia samopoczucie?
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

