Ale jak się wkurzę i zarzuce fochem to skarpetki też w końcu trafiają do kosza na pranie. Nawet śmieci są wyniesione. Mieszkanie odkurzone, może bez mycia podłóg to było tylko przed za-maz-pojsciem
tak się trochę śmieje. Mam bzika na pkt sprzątania. Co siądę do swojej pracy w końcu to widzę znowu gdzieś kurz. Mogłabym się chyba przebranżowić
sprzątanie mnie mega relaksuje. Szczególnie mycie podłóg na czworaka
.
fruu. Smutne to co piszesz a zarazem prawdziwe. Ja to nauczyłam się nie użalać nad sobą i nie mówić za dużo co mnie boli
. Zawsze na pytanie jak się czujesz odpowiadam zgodnie -dobrze, nawet jak ledwo na nogach stoję. Zauważyłam że ludzie w koło najbardziej boją się pesymizmu. Lepiej zarażać ich optymizmem i denerwować dobrym humorem mimo wszystko 
e-smka jest tylko jeden sposób na to - zaakceptować, pozbierać i uprać. Inaczej się nie da. Ja mojemu wyciągam zaskórniki z portfela niby potajemnie
powiedziałam że to w ramach przeprosin za rozrzucone skarpetki kupuje sobie kwiatki
sama sobie, a co!
tak się trochę śmieje. Mam bzika na pkt sprzątania. Co siądę do swojej pracy w końcu to widzę znowu gdzieś kurz. Mogłabym się chyba przebranżowić
sprzątanie mnie mega relaksuje. Szczególnie mycie podłóg na czworaka
.fruu. Smutne to co piszesz a zarazem prawdziwe. Ja to nauczyłam się nie użalać nad sobą i nie mówić za dużo co mnie boli
. Zawsze na pytanie jak się czujesz odpowiadam zgodnie -dobrze, nawet jak ledwo na nogach stoję. Zauważyłam że ludzie w koło najbardziej boją się pesymizmu. Lepiej zarażać ich optymizmem i denerwować dobrym humorem mimo wszystko 
e-smka jest tylko jeden sposób na to - zaakceptować, pozbierać i uprać. Inaczej się nie da. Ja mojemu wyciągam zaskórniki z portfela niby potajemnie
powiedziałam że to w ramach przeprosin za rozrzucone skarpetki kupuje sobie kwiatki
sama sobie, a co!

