24-02-2022, 15:02
Fruu ja taka straszna sama z siebie jestem hahaha A tak na poważnie koleżanka pani POZ, notabene neurologmi na tyle zaszkodziła, że teraz ta ma stracha. Bo mogło wszystko wyglądać inaczej, mogła mnie pokierować na cokolwiek, jak tylko wchodził interferon, mogła mi powiedzieć co to jest ten SM, z czym to się je. W szpitalu mi nic nie powiedzieli, lokalnie mi nic nie powiedzieli, a czegoś takiego jak internet jeszcze w Polsce nie było. Nikt mi nie powiedział, że to cos trochę poważnego, że mogą być problemy. Gdybym wiedziała, to zylabym trochę inaczej, mocniej, szybciej. Żeby zdążyć więcej rzeczy zobaczyć, żeby więcej się bawić. Teraz na wiele rzeczy jest najzwyczajniej za późno i tyle.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

