27-02-2022, 22:56
Tak było. Najpierw byłam za młoda, potem za stara i ogólnie za mało chora. Leczenie trwało coś ok.5 lat i koniec.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
|
pozytywne aspekty po diagnozie sm
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|