02-03-2022, 17:04
Pracuję nad poprawą nastroju. Wygoniłem pająki z roweru i sobie od kilku dni jeżdżę, gdy mam czas i nie pada. Na pierwszej przejażdżce namierzyłem też bliziutko domu "siłownię" na wolnym powietrzu. Robię więc sobie kółeczko kilka kilometrów, a potem jadę na "siłownię". Chyba brakowało mi takiego ruchu na powietrzu.

