(13-07-2022, 21:40)Lusia98 napisał(a): Do lekarzai męczyć mu głowę tymi nowymi objawami... Stres to Nasz straszny wrog.
Właśnie wiem, że stres wyzwala rzuty sm tylko neurolodzy zostali poinformowani o zaistniałej sytuacji, a byłam u dwóch. Nie widzą nic, co mogłoby wskazywać na sm. Lekarza, który robił próbę tężyczkową też nie zdziwił fakt, że w mózgu nic nie wyszło. Ogólnie czuję się trochę przez nich olewana. Mam nadzieję, że wiedzą, co robią. Jeden z neurologów zdziwił się, że w ogóle wspomniałam mu o powiece, skoro lepiej zna się na tym okulista. Kolejny twierdzi, że w rezonansie głowy "coś" by wyszło. W sumie w tężyczce stres też jest strasznym wrogiem, bo blokuje przyswajanie magnezu. Dodatkowo ta jelitówka z kilkudniową biegunką i drętwieniem kończyn...
Wczoraj czułam się okropnie. Ciężkość powieki, bardzo częste skurcze w palcu, lekkie mrowienie dłoni. Dzisiaj jest o wieele lepiej. W ręce skurcze tylko sporadyczne. Czy taka nagła poprawa w sm jest możliwa? W ogóle jest tu ktoś, kto ma stwierdzony sm i dodatkowo dodatnią próbe tężyczkową/dodatni objaw Trousseau lub Chvostka?
Myślę o powtórzeniu prywatnie rezonansu dla świętego spokoju. Podpowiedzcie. Które odcinki powinnam zbadać? Starczy głowa i odcinek szyjny?


i męczyć mu głowę tymi nowymi objawami... Stres to Nasz straszny wrog.