Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nowa na pokładzie :)
#5
(25-11-2022, 23:17)yasmina napisał(a): Martynko, musisz być dobrej myśli, to najważniejsze - odpowiednie podejście do sytuacji, nie poddawanie się, Super, że jesteś już w programie.
U mnie diagnoza jest od 7 lat, bez leczenia, ale problem z nogami zaczął się 2 lata temu, lewa noga żyła własnym życiem, zaczęły mi się przeprosty w kolanie. Powiedziałam o tym mojemu neuro i przepisał mi Fampyrę, po trzech dniach brania wchodziłam po schodach bez podciągania się na poręczy. Może spytaj swojego neuro.
Trzymaj się Serce


Dziękuję. Cieszę się, że z chodzeniem teraz u Ciebie lepiej. 
U mnie dalej trwa rehabilitacja, tylko taka na którą dojeżdzam + codziennie ćwiczę w domu i powoli lepiej z nogą i tym schodzeniem. Krok po kroku i zobaczymy, jak to będzie dalej. 

(26-11-2022, 12:51)Lusia98 napisał(a): Cześć Martynko. Witaj wśród Nas, wyjątkowych Uśmiech . Super Twój post. Widzę w nim mocną kobietę, która nigdy się nie poddaje. Tak trzymaj Uśmiech. U mnie też przed pierwszym rzutem była kumulacja stresu i wycieńczenia organizmu. Dostałam prezent - rzut. Mnie też oczywiście każdy zbywał. U mnie rehabilitacja i prądy dały najlepszy efekt. Myślę że jeśli weszłaś do programu to jesteś pod dobrą opieką Uśmiech teraz tylko głową do góry i co Nas nie zabije to Nas wzmocni Uśmiech.


Cześć Uśmiech 
Właśnie z tego, co czytałam u wielu osób kumulacja stresu przyczyniała się do tego rzutu. 
Myślę, że po pozbyciu się z otoczenia toksycznych ludzi będzie mi teraz łatwiej zachować względny spokój.
Tak, dzięki rehabilitacji praktycznie normalnie chodzę, a ledwie dawałam radę z chodzikiem, także widzę ogromne rezultaty. 
Dziękuję Uśmiech

(26-11-2022, 16:20)Tosiia napisał(a): Witaj Martyno! ... kolejna wybrana w tej ruletce Uśmiech

Z czasem myśl o chorobie będzie jakby 'obok', a większość czasu nawet nie będziesz o niej pamiętała ... w wirze życia codziennego gdzieś ta myśl o SM znika Uśmiech

Początki rzeczywiście są trudne dlatego trzymaj się dzielnie Uśmiech

U mnie też wszystko zaczęło się jak miałam 31 lat.


Cześć, 
czyli widzę, że dopadło nas w tym samym wieku. Trudno jest to na początku wszystko ułożyć, ale myślę, że z czasem jakoś to sobie poukładam, bo dopiero od 2 tygodni po szpitalach jestem w domu i mogę powoli wracać "do normalnego życia".
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Nowa na pokładzie :) - przez MartynaCe - 25-11-2022, 22:35
RE: Nowa na pokładzie :) - przez yasmina - 25-11-2022, 23:17
RE: Nowa na pokładzie :) - przez MartynaCe - 27-11-2022, 14:07
RE: Nowa na pokładzie :) - przez Lusia98 - 26-11-2022, 12:51
RE: Nowa na pokładzie :) - przez Tosiia - 26-11-2022, 16:20
RE: Nowa na pokładzie :) - przez smarrito - 27-11-2022, 14:41
RE: Nowa na pokładzie :) - przez MartynaCe - 02-12-2022, 15:46
RE: Nowa na pokładzie :) - przez Gocha - 06-12-2022, 00:28
RE: Nowa na pokładzie :) - przez MartynaCe - 08-12-2022, 16:07
RE: Nowa na pokładzie :) - przez Gocha - 08-12-2022, 23:57

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości