09-03-2023, 01:34
(08-03-2023, 21:20)Benita napisał(a):Długi czas byłam moderatorem forum - trochę się nauczyłam(08-03-2023, 20:08)yasmina napisał(a):Wymiatasz Yasminko?(08-03-2023, 09:42)Bubka napisał(a):Wklejam link
Chciałam dodać zdjęcie, ale nie wiem jak.
https://postimages.org/pl/
Wchodzisz na tę stronę, wybierasz "Wybierz zdjęcie" musisz je mieć na kompie. Klikasz w fotkę i zobaczysz, jak będzie Ci się ładować. Potem pojawi się ekran z różnymi linkami, a lewym górnym rogu fotka, którą chcę zamieścić. Wybierasz z listy linków drugi od góry - bezpośredni odnośnik. Z prawej strony masz takie dwie malutkie jakby karteczki niebiesko-białe, klikasz na nie i pojawi się napis "skopiowane". Przejdź w tryb "podgląd" postu i wtedy na gorze masz pasek z ikonkami, mniej więcej po środku będzie koperta, na lewo od niej taki kwadracik, jak najedziesz na niego myszką to pojawi sie napis wstaw obrazek, otworzy się okienko i ramka z pulsującym kursorem - klikasz prawym przyciskiem myszki i wklejasz
No i doczytałam, że prawa noga czasami odmawia Ci posłuszeństwa...mnie lewa...hihihi
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Byłam dziś u neuro z wynikami i wiecie co? nie mam bladego pojęcia co mam zrobić. Ale od początku - mam regres w głowie, progres w piersiowym. Omówiłyśmy dokładnie leczenie i mam dwie/tylko?/ możliwości - badania kliniczne - zrozumiałam, że będę robić za królika, najpierw 2xw tygodniu na jakieś badania i przepiszą mi leki, potem co 3m-ce wizyta. Tzn. jak jeden lek nic nie da to dadzą inny, a kolejny nic to następny?
Druga opcja - żeby mnie włączyć do programu NFOZ muszę pójść do szpitala, tam podadzą mi solu/nie wiem po kiego grzyba, jak nie mam rzutu/ i wtedy zakwalifikują mnie do leczenia i od razu dostanę leki. To chyba jakiś żart...
A w ogóle trudno u mnie stwierdzić jakąkolwiek postać choroby. Dalej cytuję lekarza - jestem bez leczenia od 9 lat i zwykle bywa, że po 15 latach choroba przechodzi w pierwotnie postępująca i może doprowadzić do niepełnosprawności.
No cóż...przesiądę się na wózek, Pan Mąż przypnie mnie do motoru i tak będziemy podróżować, a wózek obkleję w trupie czachy i powieszę kitkę
Ale na poważnie - nie, nie będzie na poważnie - jutro zapisuje się na kolejny tatuaż

