Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
chwilowe osłabienie
#13
Inaczej się patrzy na SM chwilę po diagnozie, inaczej po wielu latach. Potrzeba czasu, żeby poznać swój organizm i zmierzyć się ze stwardnieniem rozsianym. Na początku jest dużo lęku i błądzenie po omacku. A i po latach nie raz dopada niepewność. Jeśli jako osoby z większym doświadczeniem w chorobie możemy coś zrobić dla świeżaków (a także innych zagubionych), to odpowiadać na pytania, a nie kwestionować ich sens. Doskonale pamiętam swoje poczucia osamotnienia i zagubienie od razu po diagnozie, a nawet w pierwszych latach. Yazon, przypomnij sobie, nie miałeś tak? Żałuję, że wtedy nie miałam kogoś, kto odpowie na każde pytania albo uspokoił. Doszukiwanie się objawów mija z czasem i wraca normalność. W tym pierwszym okresie pomagajmy konstruktywnie zamiast mędrkować. Bardzo cenię Twoje posty i Twoją wiedzę. Chorując prawie 10 lat zgadzam się z każdym słowem. Ale nie trafiłoby to do mnie w pierwszym okresie choroby. Dlatego przypomnijmy sobie jak sami raczkowaliśmy i ułatwmy początki innym.

(17-05-2017, 16:14)sylwia9118 napisał(a): Mimo, że choruję, już kilka lat to mam czasem problem z rozpoznawaniem objawów, jak tylko pojawia się coś nowego zaczynam panikować, nie wiem czy to rzut, czy objaw (?). A więc - czy zdarzają się wam chwilowe (kilka sekund) osłabienia ręki/nogi? Po chwili wszystko wraca "do normy".

Kiedy konsultowałam to z neuro, to powiedziała, że to taki objaw. I tyle. Poszłam do innego lekarza, który twierdzi, że mój lekarz prowadzący powinien szukać przyczyny tego objawu. Trwało to jakieś 2 tyg, potem ustąpiło na kilkanaście dni i teraz znowu powróciło, trochę silniejsze niż za pierwszym razem, ale występuje rzadziej. Na dodatek wydaje mi się, że mam trochę osłabioną rękę. Nigdy nie miałam problemów z rękami/nogami jeśli chodzi o niedowłady, osłabienia. Za 1.5 tyg mam wizytę u lekarza, ale może miewacie podobne "objawy"?

Ja do dziś mam problemy z określeniem, kiedy objaw oznacza coś złego. Zmieniło się tylko tyle, że na początku nie wiedziałam w 10/10 sytuacjach. Teraz nie wiem w 2/10. Uśmiech   Ale do tej dwójki dochodziłam dekadę. Dlatego rozumiem Twoje zaniepokojenie, gdy coś się dzieje. Takimi trwającymi kilka sekund objawami nie ma potrzeby się przejmować. W mózgu mamy zmiany, czasem mogą zdarzać się "spięcia" w naszych "kablach". Mam tak od lat w nodze. Objaw pojawia się przy stresie lub wysiłku. Zwróć uwagę czy u Ciebie też jest taka zależność.
Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy...  Uśmiech
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
chwilowe osłabienie - przez sylwia9118 - 17-05-2017, 16:14
RE: chwilowe osłabienie - przez Yazon - 17-05-2017, 17:43
RE: chwilowe osłabienie - przez sylwia9118 - 17-05-2017, 17:52
RE: chwilowe osłabienie - przez anka 87 - 17-05-2017, 19:09
RE: chwilowe osłabienie - przez sylwia9118 - 17-05-2017, 19:43
RE: chwilowe osłabienie - przez anka 87 - 17-05-2017, 20:33
RE: chwilowe osłabienie - przez mufa - 17-05-2017, 21:10
chwilowe osłabienie - przez hela - 17-05-2017, 21:33
RE: chwilowe osłabienie - przez Yazon - 17-05-2017, 21:39
RE: chwilowe osłabienie - przez mufa - 17-05-2017, 22:49
RE: chwilowe osłabienie - przez sylwia9118 - 17-05-2017, 23:06
RE: chwilowe osłabienie - przez Yazon - 18-05-2017, 10:35
RE: chwilowe osłabienie - przez jazzowa - 18-05-2017, 12:30
RE: chwilowe osłabienie - przez mufa - 18-05-2017, 16:17

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości