25-11-2023, 17:47
Tosila, zgadzam się z tobą w 100% :-D
A co do powyższego to:
1. Mam nadzieję, że nie, choć słyszałem, że to się i nam zdarza.
2. Nieprawda, jest w końcu wybór. A dowodem na to jest brat mojej dziewczyny, który ma dwuczłonowe nazwisko. Pierwszy człon po pierwszej żonie a drugi po drugiej, znaczy się obecnej.
3. Bez dyskusji :-P
4. Chyba tak, bo nie pamiętam żebym się aż tak przejmował szczegółami.
5. Oszukują nas również, szczególnie gdy ktoś się mało zna. A niestety co raz więcej facetów zaczyna być na bakier z techniką.
6. Rybka mi, szczególnie że ja często jestem wiatrem czesany.
7. No tu niestety faktycznie jest niesprawiedliwość społeczna. Jednak pracujemy nad tym.
8. Nie wiem, podobno czas traktuje mnie łagodniej :-)
9. Na ślub się szarpnąłem, potem odważyłem się być sobą.
10. No nie wiem, ja tam obczajam to dużo wcześniej. W rozmowie to trzeba się wykazać już obu stronom.
11. A to jakiś fake. Nas też obciera to tu, to tam... czasami.
12. Nie prawda. Najczęściej się śmieję, uśmiecham i jestem radosny, ale też potrafię się wkur*ić czy być smutnym. I wtedy również to okazuję.
13. Zależy od wieku. Chyba im jestem starszy tym faktycznie krócej rozmawiam. Zaczynałem od 1,2 a może i więcej godzin a teraz to zanim zadzwonię to wiem o co chcę zapytać.
14. Mniej. Nie, żebym wyznawał minimalizm ale po co targać dużo swojego, skoro Sylwia zawsze wymaga pomocy. HA!
15. Tu niestety muszę współpracować już z Sylwią. Stawy zaczynają mi wysiadać a reumatolog jeszcze nie jest pewien czy to RZS.
16. Chyba raczej zjebki za brak takich przejawów. Poza tym troszczenie się o kogoś jest przyjemne.
17. To chyba stary tekst, bo ceny jak z neptuna. Ale faktycznie, trójpak bokserek z C&A do drogich nie należy. I wybaczcie, ale nie lubię sklepów pokroju Victoria Secret.
18. To jest zauważalne, szczególnie przez psychoanalityka. Otoczenie też zauważa, szczególnie skrzywienie, które się pogłębia przez samotność.
19. A czemu nie?
20. Nie, nie , nie. Czerwone trampki są w zupełności wystarczające. Po co więcej niż jedna para?
21. Do takiego myślenia nie potrzebny mi mecz :-D
22. Nie każdy ma dobrze, no sorry :-)
23. Ooo YES!
24. Bo po co? Wystarczy wiedzieć, że sam czarny ma 46 odcieni.
25. Jak zaczynamy o tym myśleć to też nie wiemy.
26. Bo po co się przejmować drobiazgami?
27. Ot złośliwość losu.
28. Biodra akurat mam niczego sobie, gorzej z brzuszkiem.
29. Tak, tak, tak. Jak się w urodziny Sylwii poświęciłem i założyłem koszulkę w kolorze innym niż czarny to popatrzyła i poprosiła, bym nie przesadzał i był sobą.
30. Bo jest pod ręką?
31. Jest lista to po co się rozdrabniać?
O!
A co do powyższego to:
1. Mam nadzieję, że nie, choć słyszałem, że to się i nam zdarza.
2. Nieprawda, jest w końcu wybór. A dowodem na to jest brat mojej dziewczyny, który ma dwuczłonowe nazwisko. Pierwszy człon po pierwszej żonie a drugi po drugiej, znaczy się obecnej.
3. Bez dyskusji :-P
4. Chyba tak, bo nie pamiętam żebym się aż tak przejmował szczegółami.
5. Oszukują nas również, szczególnie gdy ktoś się mało zna. A niestety co raz więcej facetów zaczyna być na bakier z techniką.
6. Rybka mi, szczególnie że ja często jestem wiatrem czesany.
7. No tu niestety faktycznie jest niesprawiedliwość społeczna. Jednak pracujemy nad tym.
8. Nie wiem, podobno czas traktuje mnie łagodniej :-)
9. Na ślub się szarpnąłem, potem odważyłem się być sobą.
10. No nie wiem, ja tam obczajam to dużo wcześniej. W rozmowie to trzeba się wykazać już obu stronom.
11. A to jakiś fake. Nas też obciera to tu, to tam... czasami.
12. Nie prawda. Najczęściej się śmieję, uśmiecham i jestem radosny, ale też potrafię się wkur*ić czy być smutnym. I wtedy również to okazuję.
13. Zależy od wieku. Chyba im jestem starszy tym faktycznie krócej rozmawiam. Zaczynałem od 1,2 a może i więcej godzin a teraz to zanim zadzwonię to wiem o co chcę zapytać.
14. Mniej. Nie, żebym wyznawał minimalizm ale po co targać dużo swojego, skoro Sylwia zawsze wymaga pomocy. HA!
15. Tu niestety muszę współpracować już z Sylwią. Stawy zaczynają mi wysiadać a reumatolog jeszcze nie jest pewien czy to RZS.
16. Chyba raczej zjebki za brak takich przejawów. Poza tym troszczenie się o kogoś jest przyjemne.
17. To chyba stary tekst, bo ceny jak z neptuna. Ale faktycznie, trójpak bokserek z C&A do drogich nie należy. I wybaczcie, ale nie lubię sklepów pokroju Victoria Secret.
18. To jest zauważalne, szczególnie przez psychoanalityka. Otoczenie też zauważa, szczególnie skrzywienie, które się pogłębia przez samotność.
19. A czemu nie?
20. Nie, nie , nie. Czerwone trampki są w zupełności wystarczające. Po co więcej niż jedna para?
21. Do takiego myślenia nie potrzebny mi mecz :-D
22. Nie każdy ma dobrze, no sorry :-)
23. Ooo YES!
24. Bo po co? Wystarczy wiedzieć, że sam czarny ma 46 odcieni.
25. Jak zaczynamy o tym myśleć to też nie wiemy.
26. Bo po co się przejmować drobiazgami?
27. Ot złośliwość losu.
28. Biodra akurat mam niczego sobie, gorzej z brzuszkiem.
29. Tak, tak, tak. Jak się w urodziny Sylwii poświęciłem i założyłem koszulkę w kolorze innym niż czarny to popatrzyła i poprosiła, bym nie przesadzał i był sobą.
30. Bo jest pod ręką?
31. Jest lista to po co się rozdrabniać?
O!

