09-03-2024, 22:23
I tak pomyślałam, że z okazji Dnia Kobiet warto przytoczyć fragment książki Arturo Perez-Reverte "Cmentarzysko zapomnianych statków", przepiękny tekst o kobietach:
"Bo życie mężczyzny kręci się zawsze wokół jednej, jedynej kobiety, w której zawierają się wszystkie kobiety świata, szczyt wszelkich tajemnic i klucz do wszystkich odpowiedzi. Kobieta doskonale opanowała milczenie, może dlatego, że tym właśnie językiem posługuje się precyzyjnie od wieków. Posiada jasność umysłu i mądrość świetlistych poranków, czerwonych zachodów i kobaltowoniebieskich mórz, stoickie opanowanie, nieskończony smutek i zmęczenie, na zdobycie których nie wystarczyłoby jednego tylko życia. Trzeba przede wszystkim i jedynie być samicą, kobietą, żeby patrzeć z taką właśnie mieszanką rezygnacji, mądrości i znużenia, żeby posiąść tę przenikliwość ostrą, jak stalowa klinga, której nie można się nauczyć ani udawać, zrodzoną z długiej genetycznej pamięci niezliczonych pokoleń, przenoszonej, jak wojenny łup, tkając kobierce, prując je podczas niezliczonych zim, rodząc mężczyzn dla nowych Troi i oczekując powrotu zmęczonych bohaterów..."
"Bo życie mężczyzny kręci się zawsze wokół jednej, jedynej kobiety, w której zawierają się wszystkie kobiety świata, szczyt wszelkich tajemnic i klucz do wszystkich odpowiedzi. Kobieta doskonale opanowała milczenie, może dlatego, że tym właśnie językiem posługuje się precyzyjnie od wieków. Posiada jasność umysłu i mądrość świetlistych poranków, czerwonych zachodów i kobaltowoniebieskich mórz, stoickie opanowanie, nieskończony smutek i zmęczenie, na zdobycie których nie wystarczyłoby jednego tylko życia. Trzeba przede wszystkim i jedynie być samicą, kobietą, żeby patrzeć z taką właśnie mieszanką rezygnacji, mądrości i znużenia, żeby posiąść tę przenikliwość ostrą, jak stalowa klinga, której nie można się nauczyć ani udawać, zrodzoną z długiej genetycznej pamięci niezliczonych pokoleń, przenoszonej, jak wojenny łup, tkając kobierce, prując je podczas niezliczonych zim, rodząc mężczyzn dla nowych Troi i oczekując powrotu zmęczonych bohaterów..."

