23-08-2024, 07:07
Nie pamiętam czy u mnie pojawiło się pieczenie stóp z dnia na dzień, a nie pamiętam, bo teraz praktycznie w stopach pieczenie czuję cały czas. Moje ręce mam wrażenie, że powoli opadają niżej jak coś trzymam i właśnie po takich 20 sec, ale nie trzęsą się. Kłucie w dłoniach czasem mi się pojawia, ale teraz jest lepiej. Kilka lat temu kłucia były tak uciążliwe, że trudno mi było odkręcić korek od butelki, teraz też nie przepadam, bo potem chwilę bolą palce.
Zmęczenie to i mój największy problem. Aczkolwiek zauważyłam trochę połączenie zmęczenia z nastrojem. Jak mam doła to zmęczenie się pogarsza, jak staram się nie ulegać chandrze to jest paradoksalnie lepiej. Pisków nie miewam, ale za to szumy. Pojawiają się jak jestem bardzo zmęczona. Byłam na wyjeździe ze znajomymi, spacery, pływanie, badminton, siedzenie wieczorem do późna, a mnie dorwało zmęczenie i oświadczam o 22 idę spać - zdziwieni, ale przyjęli informacje. To wtedy miałam trochę tych szumów. Jak się wyśpię i odpocznę to nawet ich nie ma.
Wydaje mi się, że jednak lepszy odpoczynek iść na spacer do parku, nawet jak mam trochę siedzieć na ławce niż leżenie w łóżku z serialami.
Zmęczenie to i mój największy problem. Aczkolwiek zauważyłam trochę połączenie zmęczenia z nastrojem. Jak mam doła to zmęczenie się pogarsza, jak staram się nie ulegać chandrze to jest paradoksalnie lepiej. Pisków nie miewam, ale za to szumy. Pojawiają się jak jestem bardzo zmęczona. Byłam na wyjeździe ze znajomymi, spacery, pływanie, badminton, siedzenie wieczorem do późna, a mnie dorwało zmęczenie i oświadczam o 22 idę spać - zdziwieni, ale przyjęli informacje. To wtedy miałam trochę tych szumów. Jak się wyśpię i odpocznę to nawet ich nie ma.
Wydaje mi się, że jednak lepszy odpoczynek iść na spacer do parku, nawet jak mam trochę siedzieć na ławce niż leżenie w łóżku z serialami.

