Tuptus no i tu podziwiam Cię najbardziej za macierzyństwo, mimo wszystko, taki staż choroby a żyjesz i piszesz o tym zupełnie prosto i normalnie... Soku pomidorowego czy pomidorów nie lubię.. muszę je rozłożyć na czynniki pierwsze zawsze - skóre i te pestki wyrzucić a z tym już masa pracy więc często wolę nie jeść wcale.
Mój mąż mi ostatnio powiedział (jak miałam gorszy dzień ) że życie tak czy siak toczy się dalej i ono się nie zatrzyma. Pocieszył mnie można powiedzieć
..
U mnie w rodzinie choroby mozgu-depresje dość dobrze znane. Myślę że to jakoś ze mną powiązane .
Tuptuś to co obecnie bierzesz ?
Twoja córka na pewno sobie świetnie ze wszystkim poradzi mając w domu taka "wojowniczkę". Dobry przykład dla dziecko to najpiękniejszy dar...
Mój mąż mi ostatnio powiedział (jak miałam gorszy dzień ) że życie tak czy siak toczy się dalej i ono się nie zatrzyma. Pocieszył mnie można powiedzieć
.. U mnie w rodzinie choroby mozgu-depresje dość dobrze znane. Myślę że to jakoś ze mną powiązane .
Tuptuś to co obecnie bierzesz ?
Twoja córka na pewno sobie świetnie ze wszystkim poradzi mając w domu taka "wojowniczkę". Dobry przykład dla dziecko to najpiękniejszy dar...

