08-11-2024, 23:10
Łucja, to witam w klubie. Nienawidzę świąt. Żadnych. Meczy mnie to. Najchętniej siedziałabym w domu. Milo by było jakby był śnieg, mróz, jak dawniej. To to już chyba nie wróci. A takie łażenie od domu do domu i udawanie że jest fajnie mnie męczy.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

