10-11-2024, 20:06
I brawo. Ja też nie robię. Ale lazic muszę, bo się wszyscy obrażają, a już przoduje w tym moja mama. W przyszłym roku mam 50 i już się boję. Ja osobiście nie mam potrzeby świętowania niczego, no ale wszyscy inni mają. I tak ucielam zapraszanie pseudo pasierbicy mojego braciszka, ku ogolnemu niezadowoleniu wszystkich, no ale cóż. Dla mnie to zupełnie obce osoby. I szczerze mam to w dupie, ze mnie wszyscy obrabiaja, jak tylko wyjdę.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

