25-11-2024, 14:35
Ja tam lubię jesień i zimę. Powietrze ma taki fajny zapach (chyba, że czuć smog). Poza tym mam wrażenie, że jak jest chłodniej to mam więcej siły i zmęczenie jakby mniejsze. Ja tu minusów nie widzę. Mam różne ciepłe kurtki - na deszczową zimę i mroźną zimę. Buty niemodne, ale wygodne, ciepłe i nieprzemakalne. Cieszyłam się z pierwszego śniegu, chociaż momentalnie zasypano go solą.
A święta od dłuższego czasu, nie są dla mnie radością - źle mi się kojarzą. Więc w domu nic nie przystrajam i nie dostaję szału zakupów i sprzątania, bo szkoda mi zdrowia. Od kilku lat na wigilię jeżdżę do rodziny, która żadnej przykrości mi nie sprawiła i mają dwie córeczki, więc jakieś prezenty zawsze szykuję i do tego z odpowiednim wyprzedzeniem, żeby nie było niepotrzebnych nerwów.
A święta od dłuższego czasu, nie są dla mnie radością - źle mi się kojarzą. Więc w domu nic nie przystrajam i nie dostaję szału zakupów i sprzątania, bo szkoda mi zdrowia. Od kilku lat na wigilię jeżdżę do rodziny, która żadnej przykrości mi nie sprawiła i mają dwie córeczki, więc jakieś prezenty zawsze szykuję i do tego z odpowiednim wyprzedzeniem, żeby nie było niepotrzebnych nerwów.

