07-12-2024, 21:42
Ja to nie lubię ani Wielkanocy ani Bożego Narodzenia. Moze dlatego, ze nigdy nie moze być spokojnie, w domu. Zawsze łażenie od teścia do rodziców. I to siedzenie bez sensu. I udawanie ze jest ok. Święta tolerowałam jak byłam mała. Bylo inaczej. Byl śnieg, byl mróz, byly okna malowane mrozem. I ogień w piecu. To już się nie wróci. Nigdy już tego nie będzie.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

