Wlasnie czytam o tym dlaczego Boze Narodzenie zostalo az tak skomercjalizowane ze stalo sie 'wazniejszym' swietem ... oj i duzo powodow sie na to zebralo.
W tym roku na szczescie tylko z mezem od 23.12 do 27.12 bedziemy na urlopie juz zaplanowanym a potem spontanicznie moze gdzies pojedziemy bo ja bezrobotna wiec bez zobowiazan, a on ma w firmie dwa tygodnie wolnego w tej przerwie wigilijno - noworocznej.
Ostatnio moje relacje z rodzina tez sie bardzo popsuly ... zaczelam widziec wszystko inaczej i juz mi to trudno 'odzobaczyc' wiec w sumie ciesze sie ze nie bedziemy razem, bo jestem taka osoba ktorej trudno cos powiedziec. Nie chce by komus bylo przykro wiec tak udaje i udaje by byla przyjemna atmosfera (by nie bylo konfliktow) a potem ze mnie wszystko wychodzi ...
W tym roku na szczescie tylko z mezem od 23.12 do 27.12 bedziemy na urlopie juz zaplanowanym a potem spontanicznie moze gdzies pojedziemy bo ja bezrobotna wiec bez zobowiazan, a on ma w firmie dwa tygodnie wolnego w tej przerwie wigilijno - noworocznej.
Ostatnio moje relacje z rodzina tez sie bardzo popsuly ... zaczelam widziec wszystko inaczej i juz mi to trudno 'odzobaczyc' wiec w sumie ciesze sie ze nie bedziemy razem, bo jestem taka osoba ktorej trudno cos powiedziec. Nie chce by komus bylo przykro wiec tak udaje i udaje by byla przyjemna atmosfera (by nie bylo konfliktow) a potem ze mnie wszystko wychodzi ...


